Wojewoda Łukasz Kmita dziś zwołał posiedzenie sztabu kryzysowego w związku ze wzrostem zachorowań na koronawirusa w regionie. Po spotkaniu podkreślił, że szczególnie niepokojący jest fakt, iż większość z tych przypadków to tzw. przypadki rozproszone.
Zapewnił, że w związku z tym wzrostem trwają przygotowania do zwiększenia liczby łóżek przeznaczonych dla chorych na COVID-19 w poszczególnych szpitalach. Przypomniał, że w tej chwili ponad 25 placówek ma możliwość przyjmowania takich chorych.
- Będziemy tę bazę rozszerzali w oparciu o istniejące placówki, ale także o placówki, które dotąd nie były włączone w system leczenia pacjentów z COVID-19. Współpracujemy zarówno ze szpitalami podległymi marszałkowi województwa, jak i placówkami resortowymi, miejskimi i szpitalami powiatowymi. Liczę, że przyniesie to kolejne pozytywne informacje dotyczące zwiększenia miejsc dla osób zakażonych
- zadeklarował wojewoda.
Poinformował, że aktualnie typowane są trzy placówki na terenie województwa, które "w wyraźny sposób wzmocniłyby lecznictwo szpitalne dla pacjentów z COVID-19 na swoich obszarach". "Chodzi o konkretne trzy szpitale na wzór szpitali jednoimiennych; myślimy tutaj o regionie podhalańskim, tarnowskim i o zachodniej Małopolsce" - sprecyzował Kmita.
Zdaniem wojewody proces wygospodarowywania nowych łóżek jest rozłożony w czasie po to, aby zapewnić bezpieczeństwo pacjentom, którzy obecnie znajdują się w szpitalach, a nie są zakażeni. Dlatego, jak wyjaśniał, niezbędne jest przygotowanie harmonogramu dotyczącego relokacji pacjentów.
Wojewoda podziękował także lekarzom i pielęgniarkom, którzy na co dzień zmagają się ze skutkami licznych zachorowań.
- To jest ogromny trud, to są nasi bohaterowie. Będę prosił także te środowiska o jeszcze mocniejsze włączenie się w akcje związane z uruchomieniem tych trzech kluczowych szpitali
- podkreślił.