W rozmowie z Katarzyną Gójską w radiowej Jedynce Adamczyk wyraził zadowolenie, że wiosną "koronawirus nie zatrzymał polskich budów".
- Zatrzymano budowy m.in. we Włoszech, Hiszpanii, częściowo w Niemczech i Austrii, a to oznacza, że zamrożono miejsca pracy nie tylko w wykonawstwie, ale całej branży produkcji budowlanej, przemysłu. Tym razem również mamy nadzieję, że mimo epidemii bezpiecznie przejdziemy tę trudną drogę nie zatrzymując polskich budów i utrzymując 1,5 mln miejsc pracy - powiedział.
Andrzej Adamczyk wyraził nadzieję, że decyzja o utrzymaniu pracy na budowach zostanie teraz podtrzymana "pod warunkiem poszerzania zabezpieczeń dla pracowników".
- Ja spotykam się zdalnie z wykonawcami, spotykamy się z przedsiębiorcami, którzy mają największe zamówienia w Polsce, angażują największą grupę podwykonawców, ale również z organizacjami zrzeszającymi mniejsze firmami mamy kontakt na bieżąco. Dzięki wysiłkom polskich przedsiębiorców na żadnej z polskich budów nie zanotowano ogniska koronawirusa. To bardzo ważne - to efekt starań i niemałych nakładów - ocenił minister infrastruktury.
Pytany o sytuację transportu w okresie pandemii, szef resortu infrastruktury stwierdził:
- W transporcie pasażerskim mamy zmniejszoną liczbę pociągów, zmniejsza się liczba pasażerów. Może być mniej pociągów, ale nie będzie tak, że do jakiejś miejscowości nie dojedzie pociąg, bo będzie zlikwidowane czy zawieszone połączenie. O dziwo, wzrasta liczba pociągów przewożących towary. To oznacza, że przewoźnicy mają utrzymanie, a polska gospodarka ma się dobrze, bo skoro dużo towarów jest przewożonych pociągami, to znaczy - jest zapotrzebowanie przemysłu.