Zdaniem dyrektora Wojskowego Instytutu Medycznego, w walce z koronawirusem w Polsce "przechodzimy do kontrataku" i wiele czynników przemawia za odniesieniem sukcesu.
- Najbliższe 5-6 tygodni to jest okres, w którym będzie działo się najwięcej, również z tych rzeczy trudnych w walce z koronawirusem i osobiście wierzę, że to ostatni trudny moment tej epidemii, natomiast najbliższe miesiące, do końca wakacji, tak jak też określił to rząd, to czas w którym musimy wyszczepić reprezentatywną część populacji, która gwarantuje nam uzyskanie odporności zbiorowej - ocenił gen. Grzegorz Gielerak w Polsat News.
Dodał, że musi zgodzić się z liczbami 40 tys. zakażeń i 1000 zgonów dziennie.
Statystyka jest nieubłagana. Liczba hospitalizacji, podobnie jak liczba zgonów, jest pochodną liczby zakażeń. Tutaj czynnikiem, który może korzystnie wpłynąć na relatywnie mniejszą liczbę zgonów niż odsetek zgonów, jest to, że wyszczepiliśmy osoby najsłabsze, obarczone największym ryzykiem zgonu, a zatem odsetek umierających może być mniejszy, ale to wszystko w tym momencie zależy od liczby osób zakażonych oraz również wydolności systemu ochrony zdrowia
- zaznaczył. Zdaniem gen. Gieleraka, od połowy maja będziemy obserwować znaczące spadki liczby nowych zakażeń.