Zazwyczaj projektuje się kolejne generacje samochodów w taki sposób, aby wizualnie nawiązywały do poprzednika. Tak było dotychczas i w przypadku firmy Opel. Jednak nowa generacja miejskiej Corsy z zewnątrz niemal w niczym nie przypomina swojego protoplasty. Może tylko znaczkiem. Za to w środku z pewnością fani marki doskonale się odnajdą. Tutaj właściwie wszystko (może poza pochodzącą z innego dziecka koncernu PSA Peugeota dźwignią automatycznej skrzyni biegów) krzyczy: jestem Oplem! Ale ja nie uznaję tego za zaletę. Uważam, że bardziej zdecydowana zmiana designu wnętrza bardzo by się Corsie przydała.