Jak wynika z danych zgromadzonych w rejestrze BIG InfoMonitor oraz bazie BIK, na koniec marca br. zaległe zobowiązania sektora przetwórstwa przemysłowego przekroczyły 8,6 mld zł. W ciągu roku ich wartość wzrosła o blisko 1,6 mld zł, czyli o 22,7 proc. rok do roku. Co ciekawe, jednocześnie liczba zadłużonych firm spadła o około 1,8 tys. - do poziomu 26 tys. 263.
Najwięcej zaległości mają firmy zajmujące się produkcją artykułów spożywczych, gdzie niespłacone zobowiązania sięgają około 1,5 mld zł. W skali roku wzrosły one o ponad 151 mln zł, czyli o 11,1 proc.
Drugim działem o wysokim zadłużeniu jest produkcja metalowych wyrobów gotowych. Tutaj zaległe długi firm wynoszą ponad 1,3 mld zł, a problemy z terminową obsługą zobowiązań ma ponad 5 tys. przedsiębiorstw. Autorzy publikacji zwrócili uwagę, że szczególnie szybko rośnie zaległe zadłużenie w branży mięsnej. Długi w tym sektorze wzrosły w ciągu roku o około 125 mln zł, a ich łączna wartość przekroczyła 664 mln zł. To blisko jedna dziesiąta wszystkich niespłaconych zobowiązań całego sektora przemysłowego.
Niedobór pracowników barierą dla rozwoju?
Eksperci zwracają uwagę, że jednym z istotnych problemów branży staje się brak wykwalifikowanej kadry. Jak zauważył główny analityk BIG InfoMonitor Waldemar Rogowski, w produkcji - szczególnie w sektorach związanych z przemysłem ciężkim - coraz wyraźniej widoczny staje się niedobór wykwalifikowanych pracowników.
Analityk wskazał, że firmy sygnalizują, iż ograniczona podaż specjalistów na rynku pracy zaczyna być istotną barierą dla bieżącej działalności, a także negatywnie wpływa na ich plany rozwojowe. Jak podkreślił, potwierdzają to również badania - już 20 proc. firm z sektora produkcji obawia się problemów z pozyskiwaniem pracowników.
W efekcie mogą występować trudności zarówno z szybkim kompletowaniem zespołów do nowych projektów, jak i z utrzymaniem stabilnego rytmu produkcji. W praktyce - jak zauważył Rogowski - może to zwiększyć ryzyko opóźnień i zaburzeń w realizacji zamówień.