Jak podała Grupa, w 2019 r. produkcja energii z wiatru wzrosła w Tauronie rok do roku o ok. 60 proc. Wytworzona przez wiatraki ilość energii może pokryć roczne zapotrzebowanie 300 tys. gospodarstw domowych.
"Duży wzrost produkcji to przede wszystkim efekt nabycia pięciu farm wiatrowych o mocy 180 MW i korzystnej sytuacji meteorologicznej" – poinformował cytowany w komunikacie prasowym prezes Grupy Filip Grzegorczyk.
Tauron - jak zadeklarował prezes - stale analizuje możliwości akwizycji kolejnych projektów wiatrowych i fotowoltaicznych, a równocześnie rozwija własne przedsięwzięcia w tym zakresie, szczególnie na własnych terenach.
Dzięki ubiegłorocznemu zakupowi nowych farm wiatrowych, Tauron niemal podwoił moce zainstalowane w technologii wiatrowej. Obecnie Grupa jest właścicielem dziewięciu farm w województwach: pomorskim, zachodniopomorskim, kujawsko-pomorskim, mazowieckim, wielkopolskim, opolskim i warmińsko-mazurskim, gdzie energię elektryczną wytwarzają 182 turbiny wiatrowe o łącznej mocy 380,75 MW.
Farmy zlokalizowane są w większości na terenach o dobrych parametrach wietrzności, gdzie średnioroczna prędkość wiatru wynosi ponad 6 metrów na sekundę.
Najlepsze wyniki produktywności uzyskały w ub. roku farmy wiatrowe w województwach: kujawsko-pomorskim, mazowieckim i wielkopolskim – Inowrocław i Mogilno o łącznej mocy 66 MW, utrzymując wysoki poziom ponad 35 proc. Również produktywność największej farmy wiatrowej Marszewo (woj. zachodniopomorskie) o mocy 100 MW była powyżej średniej z lat poprzednich i wyniosła 30 proc.
Zgodnie z ogłoszoną w ub. roku polityką "zielonego zwrotu", do 2025 r. Tauron planuje inwestycje w farmy wiatrowe na lądzie o mocy 900 MW, farmy fotowoltaiczne o mocy 300 MW oraz zaangażowanie w budowę morskich farm wiatrowych. Grupa przewiduje, że do 2025 r. zwiększy udział źródeł zero- i niskoemisyjnych do blisko 30 proc., a pięć lat później do ponad 65 proc. Obecnie w miksie wytwórczym grupy dominuje węgiel kamienny.
Inwestycje w odnawialne źródła energii oraz zastąpienie wyeksploatowanych źródeł konwencjonalnych mają przynieść efekt w postaci obniżenia emisyjności Grupy Tauron o ponad 20 proc. do 2025 r. oraz o połowę do roku 2030 r.