"Tysiące firm znowu stanęło przed widmem bankructwa. Nowe restrykcje nakazujące zamknięcie czy poważne ograniczenie działalności oznaczają dla nich walkę o przetrwanie. Bez pomocy rządu są skazani na klęskę"
- czytamy w "Rz".
Dziennik zauważa, że tylko branża fitness zatrudnia ok. 100 tys. osób i generuje 3–4 mld zł obrotów rocznie. W sobotę, podczas protestu w Warszawie, przedstawiciele sektora apelowali do rządu, by nie nakładał tak ostrych restrykcji, a jeśli już, to aby wprowadził również tarcze osłonowe.
- pisze "Rz".
Dziennik cytuje Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii, które przekazało "Rz", że resort stale monitoruje sytuację i pozostaje w kontakcie z przedstawicielami wszystkich branż, które są objęte obostrzeniami: "Nad systemem wsparcia i zapewnieniem utrzymania miejsc pracy w tych branżach pracuje gospodarczy sztab kryzysowy".
Według "Rz", szczegóły mają zostać podane w najbliższych dniach. Zdaniem ekspertów, których dziennik zapytał o opinie, należałoby spodziewać się reaktywacji instrumentów z tarczy antykryzysowej. Chodzi przede wszystkim o zwolnienie ze składek ZUS, świadczenia postojowe czy różnego rodzaju dopłaty do wynagrodzeń pracowników.