Podczas weekendu - przy okazji szczytu G20 w Argentynie - doszło do spotkania prezydenta Rosji Władimira Putina z saudyjskim księciem Mohammadem bin Salmanem na temat sytuacji na rynkach ropy. Zgodzili się oni, że należy na 2019 r. osiągnąć porozumienie o niższych dostawach ropy na globalne rynki.
OPEC+ odbędzie w Wiedniu 6 grudnia spotkanie, podczas którego ministrowie ropy z kartelu oraz przedstawiciele innych krajów - producentów ropy - ocenią sytuację na globalnych rynkach paliw.
Przewodniczący OPEC Suhail Al Mazrouei powiedział, że jest optymistą co do tego, że OPEC+ osiągnie porozumienie w sprawie zmniejszenia dostaw ropy w przyszłym roku.
Na rynki ropy będzie docierać też mniej ropy z Kanady - w Albercie, największej prowincji produkującej ropę naftową zapowiedziano ograniczenie dostaw surowca o 325 tys. baryłek dziennie.
Alberta wprowadza ograniczenie dostaw ropy, aby złagodzić kryzys w kanadyjskim sektorze energii.
Kanadyjska prowincja zmniejszy produkcję surowej ropy naftowej i bitumu o 8,7 proc., począwszy od stycznia 2019 r., aż do usunięcia nadmiaru ropy w magazynach. Obniżka produkcji ropy zmniejszyłaby się następnie do 95 tys. b/d do co najmniej końca przyszłego roku.
Tymczasem władze Kataru zdecydowały o wycofaniu tego kraju z OPEC. Katar opuści w styczniu Organizację Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) - poinformował w poniedziałek nowy minister energetyki tego kraju Saad Al-Kaabi.
"Ta decyzja Kataru o wycofaniu z OPEC jest w dużej mierze posunięciem symbolicznym zarówno dla Kataru, jak i samego OPEC, i raczej nie będzie mieć mocniejszego negatywnego wpływu na zdolności kartelu do wprowadzenia skoordynowanego zmniejszenia produkcji"
- piszą w nocie analitycy agencji Fitch.
"Posunięcie Kataru może jeszcze bardziej pogłębić napięcia z jego sąsiadami z Zatoki Perskiej, zwłaszcza z Arabią Saudyjską, która od 2017 r. prowadzi blokadę Kataru"
- dodają.
Katar jest w OPEC "małym graczem" - z produkcją wynosząca średnio 600.000 baryłek ropy dziennie.