Szef resortu zdrowia zapowiada, że w tym roku dodatkowe 900 mln zł zostanie skierowane na poprawę dostępności do świadczeń. "Zasadnicza część tych pieniędzy trafi również do szpitali" - zapewnia.
Przypomina, że "wycena świadczeń niewiele się zmieniała od dłuższego czasu, a system działał coraz oszczędniej". "Chcemy, by wzrost wycen, który właśnie uruchamiamy, przyczynił się do przywrócenia równowagi na rynku i poprawił sytuację finansową placówek" - mówi.
Szumowski wyjaśnia, że Agencja Badań Medycznych (ABM) "powstaje z myślą o pacjentach, którzy dzięki niej będą mogli być leczeni skuteczniej i nowocześniej. Ma wypełnić lukę na polskim rynku i zagospodarować pomysły, które na poziomie nauk podstawowych finansuje Narodowe Centrum Nauki, a na poziomie technologii – Narodowe Centrum Badań i Rozwoju".
"Dzisiaj te wynalazki lądują w szufladzie albo są przejmowane przez międzynarodowe firmy farmaceutyczne. Chcemy dać im szansę rozwoju” - podkreśla.
Minister zdrowia zapewnia, że ABM będzie działała bezpośrednio na rzecz pacjentów. „Badania kliniczne to przecież leczenie pacjentów. Tyle że metodą innowacyjną, której skuteczność jest badana. Owszem na początku na mniejszej grupie, ale docelowo mają służyć poprawie skuteczności i wdrożeniu lepszych terapii dla wszystkich chorych" - wskazuje.
W ocenie Szumowskiego w Polsce jest problem z podwójnym finansowaniem badań klinicznych.
"Gdy robimy badanie kliniczne, to choć jest ono zwykle finansowane przez firmę farmaceutyczną, za część procedur płaci NFZ. Chcę podkreślić, że pieniądze z odpisu z NFZ trafią bezpośrednio do pacjenta. Nie będzie ich można przeznaczyć na publikacje, administrację, budynki. Administracja ABM finansowana będzie także z pieniędzy z budżetu państwa i to one zostaną przeznaczone na koszty funkcjonowania agencji takie jak pensje czy budynek. Czyli to wszystko, czego nie powinien finansować NFZ. Pozostała, większa część finansowania z budżetu również trafi na badania kliniczne, czyli do pacjentów"
– zapewnia szef resortu zdrowia.