W ostatnich latach radomska fabryka przeszła szeroki program rozbudowy. Powstała nowa hala produkcyjna (2025), zakupiono zautomatyzowane maszyny, a zakład znacząco zwiększył zatrudnienie. Inwestycje były odpowiedzią na zapotrzebowanie zgłaszane przez sektor obronny w związku z rozbudową Sił Zbrojnych RP. W efekcie spółka osiągnęła wysoki poziom gotowości technologicznej i produkcyjnej. Dziś jednak ten potencjał nie jest w pełni wykorzystywany...
Możliwości większe niż portfel zamówień
Z informacji przekazywanych przez zarząd spółki wynika, że obecne zamówienia - choć zabezpieczone na kilka lat - nie pozwalają na pełne obciążenie linii produkcyjnych.
Fabryka jest przygotowana do produkcji na większą skalę, w tym kluczowych systemów uzbrojenia, takich jak karabinki MSBS Grot czy pistolety VIS 100. Problemem pozostaje jednak liczba kontraktów, które byłyby adekwatne do tych możliwości.
Nie ukrywam, że nasza sytuacja jest niełatwa. Zainwestowaliśmy w rozwój zdolności produkcyjnych, kończymy realizować poprzednie zamówienia, ale nie mamy nowych
– mówi w rozmowie z portalemobronnym.se.pl Seweryn Figurski, prezes zarządu FB „Łucznik – Radom”.
Na problem zwracają uwagę również pracownicy "Łucznika". W rozmowie z portalem branżowym wskazywali, że brak nowych zamówień może w krótkim czasie przełożyć się na sytuację kadrową.
– „Rozwijaliśmy ten projekt właśnie z myślą o potrzebach wojska” – mówił anonimowo jeden ze związkowców.
Z kolei Daniel Dorociński z „Solidarności” podkreślał: „Fabryka nie potrzebuje litości ani wsparcia państwa - my potrzebujemy zamówień”.
Przedstawiciele załogi wskazują, że kluczowa jest ciągłość produkcji, która pozwala utrzymać wyspecjalizowaną kadrę.
Interpelacja po sygnałach z Radomia
Wątek sytuacji zakładu trafił do parlamentu za sprawą interpelacji poselskiej złożonej przez Andrzeja Kosztowniaka (PiS).
Poseł zaznaczył, że jako przedstawiciel regionu otrzymuje niepokojące sygnały dotyczące przyszłości fabryki. Wskazał na możliwość wyczerpania zamówień w najbliższych miesiącach i związane z tym ryzyko ograniczenia działalności zakładu.
W związku z tym skierował do rządu pytania m.in. o:
- szczegółowy stan zamówień na lata 2026–2027,
- przyszłość kontraktów dla wojska,
- gotowość do zwiększenia produkcji,
- potencjalny wpływ sytuacji na zatrudnienie.
W odpowiedzi podpisanej przez Konrada Gołotę, wiceministra aktywów państwowych wskazano, że obecny poziom zakontraktowanych zamówień nie zapewnia pełnego wykorzystania mocy produkcyjnych spółki.
Uprzejmie informuję, że z informacji przekazanych przez Zarząd Fabryki Broni „Łucznik” – Radom Sp. o.o. (dalej: FB Łucznik, Spółka) wynika, iż obecny poziom zakontraktowanych zamówień nie zapewnia pełnego wykorzystania dostępnych mocy produkcyjnych w perspektywie najbliższych czterech lat. Aktualny wolumen zamówień pozostaje istotnie niższy od zdolności produkcyjnych osiągniętych w wyniku zrealizowanego programu inwestycyjnego, którego celem było długoterminowe zwiększenie potencjału produkcyjnego Spółki zgodnie z kierunkowymi potrzebami zgłaszanymi przez resort obrony narodowej. Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. (dalej: PGZ S.A.). jako większościowy udziałowiec FBŁucznik, wspiera działania Zarządu Spółki w obszarze aktywnego pozyskiwania generujących przychody kontraktów. Jednocześnie pozostaje w bieżącym kontakcie z Agencją Uzbrojenia oraz wyraża gotowość do udzielania Spółce dalszego wsparcia w działaniach ukierunkowanych na zdobywanie kolejnych zamówień. Ponadto, zgodnie z posiadanymi informacjami, w przyszłości możliwe jest nawiązanie współpracy FB Łucznik również ze służbami podległymi Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji.
– czytamy.
Nie przedstawiono jednak konkretnych nowych umów ani terminów ich zawarcia.
W odpowiedzi nie ma informacji o planowanych zwolnieniach. Jednocześnie zaznaczono, że decyzje kadrowe należą do zarządu spółki i powinny być dostosowane do sytuacji operacyjnej. Czyli - utrzymanie zatrudnienia będzie zależało od pozyskania nowych zamówień.