Prezes PSL bierze udział w debacie obywatelskiej "Polityka zrównoważonego rozwoju szansą dla obszarów wiejskich w Polsce", która odbywa się w trakcie Europejskiego Forum Rolniczego w Jasionce koło Rzeszowa.
Kosiniak-Kamysz został zapytany przez jednego z obecnych na debacie rolników, czy "przystępując do tzw. różowej koalicji, pomoże polskiej wsi". "Ja twierdzę, że nie" - powiedział rolnik.
"Jesteśmy razem z komisarzem (UE ds. rolnictwa i obszarów wiejskich Philem Hoganem) w Europejskiej Partii Ludowej - to jest największa frakcja w europarlamencie i wszystko wskazuje na to, że tą największą frakcją pozostanie. Dużo mniejszą frakcją jest (grupa) Europejskich Konserwatystów, do której należy dzisiejsza partia rządząca. Jak odejdą Brytyjczycy - którzy nie są zwolennikami Wspólnej Polityki Rolnej, często były spory na ten temat - to ta frakcja będzie pewnie jeszcze mniejsza"
- mówił prezes PSL.
Według niego, przystąpienie do Koalicji Europejskiej daje szansę, że nowy rząd europejski, nowa Komisja Europejska stworzona z chadeków, czyli Europejskiej Partii Ludowej, w której - jak podkreślił PSL jest i będzie - socjalistów, liberałów oraz z innych ugrupowań "będzie mogła zabiegać o jak najlepsze warunki dla polskiego rolnictwa". "To jest szansa na bardzo silną reprezentację w Europie" - dodał.
W niedzielę liderzy PO Grzegorz Schetyna, PSL Władysław Kosiniak Kamysz, Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer, SLD Włodzimierz Czarzasty oraz współprzewodniczący Zielonych Małgorzata Tracz i Marek Kossakowski podpisali deklarację o powołaniu Koalicji Obywatelskiej. „Powołujemy Koalicję Europejską, bo wspólnie lepiej zadbamy o interesy Polek i Polaków w UE. Uniemożliwimy wyprowadzenie Polski z Unii. Na trwałe zbudujemy dla Polski miejsce wśród głównych sił europejskich” – czytamy w deklaracji. "Tylko silna Polska w Unii Europejskiej jest gwarantem naszego bezpieczeństwa, dobrobytu i rozwoju" - dodano.