Życiorys Łukasiewicza jest na tyle bogaty, że wystarczyłby na pasjonujący serial. Film, przygotowany przez NBP nie wyczerpuje tematu, jest jednak dobrym początkiem, aby poznać historie człowieka, którego pomysły zmieniły świat.
FILM:
„Łukasiewicz – pionier społecznego zaangażowania biznesu” (Narodowy Bank Polski)
Pierwsza na świecie latarnia uliczna zapłonęła w Polsce
Urodził się w patriotycznej, lecz zubożałej rodzinie szlacheckiej. Jako 22-latek rozpoczął działalność w organizacjach demokratyczno-niepodległościowych, za co trafił do aresztu. Po uwolnieniu kontynuował pracę skromnego pracownika apteki. Dzięki uporowi i pracowitości pogłębiał wykształcenie, a zdobywaną wiedzę wykorzystał na opracowanie metody destylacji ropy naftowej.
W 1853 r. skonstruował pierwszą na świecie lampę naftową. Początkowo cieszyła się niewielkim zainteresowaniem, jednak już 31 lipca 1853 r. we lwowskim szpitalu przeprowadzono pierwszą na świecie operację chirurgiczną przy świetle lamp naftowych. Data ta jest symbolicznym początkiem przemysłu naftowego. A w 1854 r. w Gorlicach zapłonęła pierwsza na świecie skonstruowana przez Łukasiewicza naftowa lampa uliczna.
Wydobywcza i przetwórcza działalność rozwijała się znakomicie. Dość powiedzieć, że na początku XX wieku na ziemiach polskich wydobywano najwięcej ropy naftowej po Stanach Zjednoczonych i Rosji.
Pierwsza kasa bracka
To, z czego możemy być dumni, i co dla wielu nie jest tak oczywiste, to fakt, że sukces Łukasiewicza w dużej mierze był oparty na działaniach znanych dziś jako CSR, czyli społecznej odpowiedzialności biznesu. Jednym z przykładów jest dbałość o pracowników. Robotnicy zatrudnieni przez Łukasiewicza pracowali po 12 godzin, potem jednak mieli 24 – godzinną przerwę, co było wówczas szokującym wyjątkiem. Podobnie jak wspieranie kształcenia dzieci pracowników z których bardziej zdolni trafiali na studia.
Jeszcze za życia Łukasiewicz doczekał się wykształconego dzięki swym staraniom lekarza. Jako pierwszy przedsiębiorca w Europie wprowadził obowiązkową kasę bracką.
Jego pracownicy odprowadzali do niej 3 proc. zarobków, w zamian mogli liczyć na pokrycie kosztów leczenia, rentę inwalidzką i rodzinną, a po 20 latach pracy, na godziwą emeryturę.
CSR to również dbałość o lokalną społeczność. Nasz bohater zakładał kasy pożyczkowe ratujące chłopów przed popadnięciem w przysłowiową galicyjską nędzę. Finansował budowę dróg, mostów, szkół i świątyń – w powiecie krośnieńskim mówi się, że tamtejsze drogi są brukowane guldenami Łukasiewicza, a papież Pius IX nagrodził go zaszczytnymi wyróżnieniami. Będąc patriotą, wspierał finansowo Powstanie Styczniowe i pomagał powstańczym uchodźcom.
Warto też wiedzieć, że kiedy pojawili się u niego przedstawiciele potężnego Standard Oil Company Johna Rockefellera z misją zakupienia dużo doskonalszej niż ich technologii uzyskiwania nafty, Łukasiewicz nie tylko podzielił się wiedzą, ale oddał ją za darmo. Oceniał, że jego wynalazek ma służyć ludzkości, a nie tylko dorabianiu się.
Widać, że to szlachetne zachowanie naszego wynalazcy dało do myślenia amerykańskiemu milionerowi. Fundacja jego nazwiska do dziś jest bowiem znana na świecie z działalności charytatywnej.
Aktywny do końca życia, na łożu śmierci kazał zniszczyć wszystkie zobowiązania swych dłużników.. Zmarł 7 stycznia 1882 r., w wieku niespełna 60 lat. Dwusetna rocznica urodzin Ignacego Łukasiewicza będzie obchodzona pod auspicjami UNESCO.