Pierwsza polska elektrownia jądrowa ma powstać w gminie Choczewo na Pomorzu. Obiekt będzie składał się z trzech bloków z reaktorami AP1000 firmy Westinghouse. Inwestorem i przyszłym operatorem jest spółka Polskie Elektrownie Jądrowe, należąca w całości do Skarbu Państwa, a wykonawcą – konsorcjum Westinghouse-Bechtel. Wylanie tzw. pierwszego betonu jądrowego planowane jest na 2028 r., a rozpoczęcie komercyjnej eksploatacji pierwszego bloku – na 2036 r.
Do 30 czerwca 2026 r. wyznaczono termin na podpisanie z Westinghouse umowy EPC (dotyczącej budowy elektrowni jądrowej), jednak ta data - jak podaje "Business Insider" - jest mało realna do utrzymania.
Rozmówcy portalu podkreślają, że nie ma szans na koniec negocjacji przed 30 czerwca i jest "sporo kwestii, gdzie są rozbieżne stanowiska".
Nie jest wykluczone, że przedłużona do końca roku 2026 będzie obowiązująca obecnie pomostowa umowa (EDA).
Jeszcze na początku kwietnia, wiceminister energii, Wojciech Wrochna, przekonywał, że nawet jeśli umowa EPC nie zostanie zawarta do połowy 2026 r., nie wpłynie to realnie na harmonogram projektu jądrowego.
Pytany, czy jest konkretna przyczyna przedłużania się negocjacji z konsorcjum wykonawczym, odparł, że nie.