Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Gospodarka

Po Radzie Gabinetowej. Fatalny stan finansów państwa. "Prezydent zażądał odpowiedzi na piśmie"

- Pan prezydent zażądał zdecydowanie odpowiedzi na piśmie tu, gdzie odpowiedzi nie wybrzmiały lub wybrzmiały niewystarczająco. (...) Mamy do czynienia z kwadrygą Domańskiego, jeśli chodzi o finanse publiczne i deficyt, są to "czterej jeźdźcy apokalipsy" - powiedział po zakończonej Radzie Gabinetowej szef Kancelarii Prezydenta RP, Zbigniew Bogucki.

Ok. 12.00 zakończyła się Rada Gabinetowa z udziałem prezydenta RP oraz szefa rządu i ministrów.

Reklama

Podczas konferencji prasowej po obradach, Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, stwierdził, że były trzy zasadnicze cele dzisiejszej Rady Gabinetowej.

- Pierwszy to wypracowanie wspólnych stanowisk w zasadniczych sprawach, gdzie są zasadnicze polskie interesy. Druga kwestia to skonfrontowanie stanowisk, które są przedstawiane przez rząd wobec finansów, budżetu, inwestycji rozwojowych i kwestii związanych z rolnictwem. Trzecia przyczyna to realizacja zapowiedzi wyborczej, o której Karol Nawrocki mówił w kampanii - motywowania rządu do ciężkiej pracy i wypracowania stanowisk, które są istotne z polskiego punktu widzenia

- powiedział Bogucki.

Wskazał, że kwestiach finansowo-budżetowych "prezydent i rząd pozostają w rozbieżności".

- Pan prezydent zażądał zdecydowanie odpowiedzi na piśmie tu, gdzie odpowiedzi nie wybrzmiały lub wybrzmiały niewystarczająco. (...) Mamy do czynienia z kwadrygą Domańskiego, jeśli chodzi o finanse publiczne i deficyt, są to "czterej jeźdźcy apokalipsy"

- mówił szef KPRP. Wymienił tutaj pożyczki stanowiące źródło finansowania 1/3 wydatków budżetowych, sytuacji wysokiego deficytu w relacji do przychodów, mniejszych o ok. 50 mld zł rdr wpływów do budżetu mimo wzrostu gospodarczego i liczących ok. 182 mld zł środków pozabudżetowych.

- Nigdy nie było tak źle, jeśli chodzi o budżet i o to pan prezydent będzie dopytywał - dodał.

Bogucki podkreślił, że od 2008 r. w Radach Gabinetowych uczestniczyło łącznie 11 ekspertów po stronie prezydenckiej, zaś tylko na tę Radę prezydent RP Karol Nawrocki zaprosił 10 ekspertów. - To pokazuje, że prezydentowi zależy na dyskusji merytorycznej, na temat faktów - dodał.

Hamulec w rozwoju

Szef KPRP stwierdził, że dyskusja dotycząca inwestycji rozwojowych "zogniskowała się wokół CPK i elektrowni atomowej".

- Dzięki presji milionów Polaków zaangażowanych w inicjatywę "Tak dla CPK" rząd się ugiął i powiedział, że będzie realizował CPK, choć to projekt bardzo okrojony. Z połączeń pozostał tylko "Igrek", odpadły mniejsze, średnie, ale i duże miasta. To zastanawiające, dlaczego ta część Polski ma być z tego projektu wyłączona. To jest faktem i mamy ewidentne rozbieżności. Wiemy, że niektóre projekty w ramach CPK są opóźnione i to z prozaicznych powodów

- mówił Zbigniew Bogucki.

Szef Kancelarii zwrócił uwagę na kwestię prędkości pociągów w ramach Kolei Dużych Prędkości. - Premier nie wspomniał, że 320 km/h wyłącza polskich producentów. Polscy producenci mają możliwość budowania taborów do 200 km/h, docelowo mogą wyprodukować taki tabor, który może osiągać 250 km/h. Takie podejście holistyczne do projektu CPK, z uwzględnieniem całej gospodarki, jest bardzo ważne - zaznaczył.

W ocenie prezydenta, kwestie atomu w Polsce w niektórych obszarach "mogłyby iść zdecydowanie szybciej". Bogucki zwrócił tutaj uwagę m.in. na wycofanie się z Polski koreańskiej firmy KHNP, która miała budować elektrownię w Pątnowie.

Pozytywne efekty ws. Mercosur

W temacie umowy UE-Mercosur, Zbigniew Bogucki wskazał, że "jest jedna bardzo pozytywna wiadomość".

- Uzyskaliśmy zapewnienie premiera, że stanowisko polskiego rządu co do umowy UE-Mercosur jest negatywne i będzie realizowane. Do tej pory były poważne wątpliwości co do jednoznaczności stanowiska. Tej jednoznaczności brakowało, a bez tego Polska nie może być liderem blokowania umowy z Mercosur, który godzi w polskie bezpieczeństwo i rolnictwo. Bezpieczeństwo żywnościowe może okazać się nawet ważniejsze niż bezpieczeństwo energetyczne. Zatem wszystkie ręce na pokład i prezydent jest z deklaracji premiera zadowolony. Diabeł tkwi jednak w szczegółach - pytanie, jak rząd będzie to realizował

- dodał.

Zapowiedział, że niebawem prezydent RP będzie o umowie UE-Mercosur rozmawiał z premier Włoch, Giorgią Meloni.

- Możemy zbudować tzw. mniejszość blokującą i to jest w interesie Polski. Mniejszość, która zablokuje tę szkodliwą dla polskiego rolnictwa umowę. Potrzeba w niej trzech dużych krajów, więc Polska, Francja, może Włochy i któryś z mniejszych krajów. Polska musi być liderem i nie może rozwadniać tego procesu przez szkodzące wypowiedzi - ocenił Bogucki.

Dodał, że kwestii napływu produktów rolnych z Ukrainy, prezydent oczekuje szczegółowych informacji oraz dokumentów.

 

 

Źródło: niezalezna.pl
Reklama