Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Gospodarka

Pekao prognozuje wzrost płac

- W 2020 r. oczekujemy wzrostu płac średnio w okolicach 6,5 proc. rok do roku - poinformował ekonomista z banku Pekao Piotr Piękoś, komentując dane GUS. Jego zdaniem podwyżka płacy minimalnej podtrzyma wysokie poziomy dynamiki wynagrodzeń, mimo wygasania presji płacowej.

Autor:

Główny Urząd Statystyczny podał, że przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w listopadzie 2019 roku wyniosło 5229,44 zł, co oznacza wzrost o 5,3 proc. Zatrudnienie w tym sektorze rok do roku wzrosło o 2,6 proc.

"W listopadzie dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw obniżyła się do 5,3 proc. r/r z 5,9 proc. r/r w październiku wobec konsensusu prognoz 5,9 proc. r/r. Do niższej dynamiki płac w listopadzie przyczyniła się wysoka baza odniesienia z zeszłego roku w sektorze górniczym oraz negatywny wpływ kalendarza (jeden dzień roboczy mniej niż przed rokiem), który najprawdopodobniej obniżył tempo wzrostu płac w przetwórstwie"

- napisał Piękoś w komentarzu.

Jego zdaniem, w perspektywie średnioterminowej dane nt. płac wskazują stabilizację, a nawet lekkie wyhamowanie wzrostu wynagrodzeń, którego tempo pozostaje cały czas podwyższone. Według ekonomisty, badania koniunktury wskazują na stopniowe wygasanie presji płacowej, któremu sprzyja malejący popyt na pracę wraz z wyhamowywaniem wzrostu gospodarczego i tym samym zmniejszające się braki kadrowe w polskich firmach.

"Niemniej jednak przyszłoroczna mocna podwyżka płacy minimalnej (o 15,6 proc. - najwyższa od 2008 r.) będzie podtrzymywać wysokie poziomy dynamiki wynagrodzeń mimo stopniowego wygasania fundamentalnej presji płacowej. W efekcie w przyszłym roku oczekujemy dynamiki płac średnio w okolicach 6,5 proc. r/r"

- napisał.

W ocenie ekonomisty, w ujęciu miesięcznym listopad przyniósł "zaskakująco mocny" wzrost zatrudnienia – o ok. 12 tys. etatów, "co oznacza spore odbicie po ostatnich trzech miesiącach spadków oraz wyraźnie silniejszą skalę kreacji zatrudnienia niż w listopadzie przed rokiem".

"Publikacja struktury sektorowej zatrudnienia w Biuletynie Statystycznym GUS powie nam więcej o źródłach tego niespodziewanego ożywienia, natomiast w średnim terminie niezmiennie oczekujemy wygasania tendencji wzrostowej liczby etatów w otoczeniu słabnącego wraz ze spowalniającą gospodarką popytu na pracę"

- ocenił.

Zdaniem Piękosia, dane nie mają istotnego wpływu na perspektywy krajowej polityki pieniężnej. "W scenariuszu bazowym zakładamy, że stopy procentowe NBP pozostaną na obecnym poziomie w dłuższym horyzoncie czasowym (do końca 2022 r.), jednakże przy dominującym ryzyku w stronę podwyżek stóp w związku z oczekiwanym podwyższonym poziomem inflacji" - wskazał.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Gospodarka