Główny Urząd Statystyczny podał, że przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w listopadzie 2019 roku wyniosło 5229,44 zł, co oznacza wzrost o 5,3 proc. Zatrudnienie w tym sektorze rok do roku wzrosło o 2,6 proc.
- napisał Piękoś w komentarzu.
Jego zdaniem, w perspektywie średnioterminowej dane nt. płac wskazują stabilizację, a nawet lekkie wyhamowanie wzrostu wynagrodzeń, którego tempo pozostaje cały czas podwyższone. Według ekonomisty, badania koniunktury wskazują na stopniowe wygasanie presji płacowej, któremu sprzyja malejący popyt na pracę wraz z wyhamowywaniem wzrostu gospodarczego i tym samym zmniejszające się braki kadrowe w polskich firmach.
- napisał.
W ocenie ekonomisty, w ujęciu miesięcznym listopad przyniósł "zaskakująco mocny" wzrost zatrudnienia – o ok. 12 tys. etatów, "co oznacza spore odbicie po ostatnich trzech miesiącach spadków oraz wyraźnie silniejszą skalę kreacji zatrudnienia niż w listopadzie przed rokiem".
"Publikacja struktury sektorowej zatrudnienia w Biuletynie Statystycznym GUS powie nam więcej o źródłach tego niespodziewanego ożywienia, natomiast w średnim terminie niezmiennie oczekujemy wygasania tendencji wzrostowej liczby etatów w otoczeniu słabnącego wraz ze spowalniającą gospodarką popytu na pracę"
- ocenił.
Zdaniem Piękosia, dane nie mają istotnego wpływu na perspektywy krajowej polityki pieniężnej. "W scenariuszu bazowym zakładamy, że stopy procentowe NBP pozostaną na obecnym poziomie w dłuższym horyzoncie czasowym (do końca 2022 r.), jednakże przy dominującym ryzyku w stronę podwyżek stóp w związku z oczekiwanym podwyższonym poziomem inflacji" - wskazał.