Być może w tej sytuacji należałoby przesunąć termin rozpoczęcia obowiązywania nowelizacji dla kierowców, bo pasażerowie już w Sylwestra mogą mieć problemy z powrotami do domu. Na ten temat rozmawiamy z Arkadiuszem Pączką, dyrektorem Centrum Monitoringu Legislacji Pracodawców RP.
"Do nowelizacji ustawy brakuje kluczowych rozporządzeń" - mówi ekspert.
Dotyczą one kas rejestrujących, mających postać oprogramowania, lub inaczej kas wirtualnych. Wydać je powinien minister finansów. Nie ma także rozporządzenia ministra cyfryzacji w sprawie aplikacji mobilnych do rozliczania opłat za przewóz osób. Ich stworzenie i zgoda na użycie stanowi jedną z najważniejszych zmian, które znalazły się w nowelizacji. Były odpowiedzią na istniejący trend – również ze strony firm, które świadczą usługi przewozu osób za pomocą aplikacji
- podkreśla Pączka.
W jego przekonaniu bez określenia zasad stosowania kas wirtualnych nowa ustawa pozostaje przepisem martwym.
"W nowelizacji chodziło o to, by dzięki możliwości użycia aplikacji oraz wirtualnej kasy z taksometrów można było zrezygnować, a jednocześnie rozliczać przewozy" - podkreśla Pączka.
Zaś ustawa, stanowiąca owoc kompromisu między taksówkarzami a kierowcami świadczącymi usługi przewozów za pomocą aplikacji, wchodzi wkrótce w życie i bez wydania odpowiednich rozporządzeń po stronie Ministerstwa Finansów i Ministerstwa Cyfryzacji, rozliczanie przejazdów za pomocą aplikacji nie będzie możliwe
- zwraca uwagę ekspert.
Powstaje zatem pytanie: jak będzie wyglądała bez wydanych wspomnianych rozporządzeń możliwość funkcjonowania rynku przewozów od 1 stycznia 2020 r. za pomocą aplikacji, które dziś są powszechnie stosowane?
Choć Ministerstwo Infrastruktury w ubiegłym tygodniu opublikowało rozporządzenie jasno określające brak konieczności posiadania taksometru w pojeździe wykorzystywanym do wykonywania usługi taksówkarskiej, na drodze do zastąpienia ich w pełni aplikacjami mobilnymi nadal są przeszkody.
Pierwszy stycznia już za chwilę, a kierowcy nadal nie wiedzą w jaki sposób się licencjonować. Ciągle czekamy na informacje dotyczące wykorzystania aplikacji jako wirtualnej kasy czy nowych licencji. Nie wiemy również ile czasu zajmie sam proces licencjonowania i czy od Nowego Roku nadal będziemy mogli zarabiać i jeździć z aplikacją. Otrzymujemy komunikaty dotyczące pomocy ze strony Ubera, ale dopiero po pierwszym stycznia okaże się jak w praktyce działa nowe prawo i czy faktycznie uzyskanie licencji będzie łatwiejsze dla kierowcy, a korzystniejsze dla pasażera
- komentuje Patryk Huszcza z firmy Personalnie24, jeden z partnerów Ubera.
Do wejścia w życie ustawy pozostało już tylko kilkanaście dni. Choć prace można było zacząć odpowiednio wcześniej (Prezydent podpisał ustawę już w czerwcu br.), resorty zostawiły wszystko na ostatnią chwilę. Ministerstwo Infrastruktury właśnie dojeżdża do mety, lecz pozostałe dwa utknęły najwyraźniej w korkach na własne życzenie.
Można więc przypuszczać, że wejście w życie ustawy zostanie przesunięte – może o trzy miesiące. A tymczasem przyjdzie nam żyć w stanie niepewności prawnej do czasu wydania brakujących rozporządzeń. Chyba, że zostaną ogłoszone między Bożym Narodzeniem a Sylwestrem
- kończy Pączka.