Premier mówił, że w drugiej fali pandemii są branże, jak gastronomia, hotelarstwo, turystyka, fitness, które ucierpiały najmocniej. "I dlatego dla tych branż mamy już nowe reguły, nowe propozycje" - mówił. Dodał, że mogą liczyć na pomoc państwa.
Podkreślił, że rząd nie jest limitowany zdolnością budżetu.
- Zdolność budżetu jest i budżet będzie w lepszym stanie niż jeszcze w nowelizacji przewidywaliśmy, prawdopodobnie deficyt budżetowy będzie niższy na koniec 2020 r., niż jeszcze kilka tygodni temu przewidywaliśmy. To jest dobra wiadomość. I my tych pieniędzy użyjemy na ratowanie miejsc pracy na ratowanie przedsiębiorców
- powiedział premier.