"Departament Stanu zatwierdził sprzedaż Polsce rakiet Javelin, co przyczyni się do wojskowej modernizacji Polski. Bezpieczeństwo jest naszym wspólnym priorytetem i kamieniem węgielnym amerykańsko-polskiego sojuszu"
– napisała Mosbacher na Twitterze.
W środę Departament Stanu zaakceptował potencjalną sprzedaż Polsce 79 wyrzutni i 180 pocisków Javelin wraz z wyposażeniem towarzyszącym. Łączna wartość kontraktu może wynieść maksymalnie 100 mln dolarów.
Jak poinformowała podległa Pentagonowi agencja ds. współpracy obronnej DSCA, zgoda dotyczy też szkolenia, w tym dostaw niezbędnego sprzętu, m.in. amunicji szkolnej.
Głównym kontraktorem ma być spółka Javelin powołana przez firmy Raytheon i Lockheed Martin. Agencja poinformowała, że nie są znane żadne propozycje offsetu towarzyszącego potencjalnej umowie; a offset, którego zwykle żąda nabywca, musiałby być przedmiotem negocjacji z kontraktorem.
We wrześniu ubiegłego roku strona polska wystąpiła do USA z prośbą o przygotowanie oferty sprzedaży 60 wyrzutni i 180 przeciwpancernych pocisków kierowanych Javelin.
Broń miałaby trafić do Wojsk Obrony Terytorialnej, które zyskałyby w ten sposób zdolność do działań przeciwpancernych; mają też służyć podtrzymaniu umiejętności żołnierzy rezerwy. Jak podkreślał szef MON Mariusz Błaszczak, celem zakupu Javelinów nie jest zastąpienie bardziej zaawansowanych pocisków Spike.
Javelin to przenośna broń kategorii "wystrzel i zapomnij" przeznaczona do walki na małych odległościach. Zapytanie ofertowe dotyczy nowej wersji, która pozwala niszczyć nie tylko cele opancerzone, ale też umocnienia, a także razić "siłę żywą" ma m.in. ulepszoną głowicę naprowadzającą, pozwalającą na precyzyjniejsze celowanie.