Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Gospodarka

Koszty szkolnej wyprawki poszły w górę. Sklepy robią wszystko, żeby sprzedać te produkty

Raport „Idzie szkoła. Polacy na zakupach” sporządzony przez UCE Research, Hiper-Com Poland i Shopfully wskazuje, że ceny produktów szkolnych poszły w górę. Sprzedawcy robią wszystko, żeby zyskać klientów - gotowe są rezygnować z marży.

W ocenie autorów raportu stosunkowo niewielki wzrost cen wynika z przemyślanej polityki cenowej sieci handlowych oraz producentów, którzy w okresie intensywnych przygotowań do roku szkolnego starają się nie zrażać klientów wysokimi podwyżkami.

Reklama

– Artykuły szkolne to kategoria mocno sezonowa, a więc mocno promowana i konkurencyjna. Nadmierne podnoszenie cen mogłoby spowodować odpływ klientów do konkurencji lub opóźnienie decyzji zakupowych – wskazała Julita Pryzmont z Hiper-Com Poland.

Ceny poszły w górę

Jak wynika z raportu, artykuły szkolne zdrożały średnio o 2,9 proc. rok do roku. To nieco mniej od ogólnego poziomu inflacji, który wg danych GUS wyniósł 3,1 proc. To również mniej od wzrostu cen w sklepach detalicznych oraz kosztów żywności, które wg danych UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito wzrosły w ujęciu rocznym odpowiednio o 5,7 i 4,9 proc.

Eksperci zauważyli, że w ubiegłym roku wzrost cen artykułów szkolnych był zdecydowanie wyższy i przekraczał 7,5 proc. rok do roku.

[polecam:https://filarybiznesu.pl/finanse/wokol-pieniadza/wyprawka-szkolna-ucznia-z-polski-pochodzi-glownie-z-chin/a25350]

– W tym roku sieci handlowe w dużej mierze obniżyły marże na tego typu asortyment, żeby mocniej przyciągać do sklepów konsumentów. Chcą ich w ten sposób zachęcić do kupienia również innych towarów, które sprzedawane są z wyższą marżą. Taka strategia szczególnie dotyczy dyskontów i hipermarketów – zauważył Robert Biegaj z Shopfully.

Niektóre produkty potaniały

Ze wszystkich kategorii artykułów szkolnych najbardziej w ujęciu rocznym podrożały korektory - średnio o 12,5 proc., kredki - 9,9 proc., ołówki i wkłady do ołówków - 7,6 proc., akcesoria szkolno-biurowe, w tym np. okładki na zeszyty i notatniki - 7,6 proc., a także długopisy ze skuwką - 6,1 proc.

Staniały natomiast długopisy automatyczne - o 5,3 proc., a także cienkopisy, temperówki, zakreślacze, karteczki samoprzylepne i bloczki biurowe - po 3,2 proc., oraz markery - 1,8 proc.

[polecam:https://filarybiznesu.pl/finanse/szkolna-wyprawka-uderzy-rodzicow-po-kieszeni/a25280]

Z raportu wynika, że w całym lipcu i przez połowę sierpnia sieci handlowe zrobiły o 17,6 proc. mniej promocji niż rok wcześniej.

– W lipcu i sierpniu sieci i tak obniżyły swoje marże oraz ceny regularne – zaznaczył Robert Biegaj.

Mniej promocji

Najbardziej promocje na artykuły szkolne ograniczyły supermarkety - o 36 proc. i sieci convenience - 35,4 proc. Hipermarkety zmniejszyły liczbę akcji promocyjnych o 16,1 proc., a sklepy cash&carry o 4,5 proc. Minimalnie promocyjną aktywność zwiększyły natomiast dyskonty - o 1,7 proc.

Z badań UCE Research i Shopfully wynika również, że 70 proc. rodziców realizuje takie zakupy właśnie w dyskontach.

– W mojej ocenie supermarkety, sieci convenience i hipermarkety uznały, że art. szkolne nie są już tak silnym magnesem zakupowym jak dawniej. Z kolei sklepy typu cash&carry i dyskonty nadal przyciągają klientów ceną, stąd ich większa aktywność dotycząca działań promocyjnych – wskazała Julita Pryzmont.

W raporcie pt. „Idzie szkoła. Polacy na zakupach”, UCE Research, Hiper-Com Poland i Shopfully wzięto pod uwagę 18 kategorii i 58 najczęściej wybieranych przez konsumentów artykułów szkolnych. Łącznie porównano blisko 60 tys. cen detalicznych z ponad 17,8 tys. sklepów należących do 35 sieci handlowych. Badaniem objęto wszystkie na rynku dyskonty, hipermarkety, supermarkety, sieci convenience oraz cash&carry.

Źródło: niezalezna.pl, PAP
Reklama