Przedstawiając we wtorek w Sejmie informację o sytuacji w polskim rolnictwie Telus podkreślił, że jest to wyjątkowo trudny czas, a podobna sytuacja jest we wszystkich krajach graniczących z Ukrainą.
"To, co się dzieje w Polsce, Europie i na świecie jest spowodowane przez jednego człowieka, Putina. Proszę o rozwagę w tweetach, bo każdy tweet nieprzemyślany, każdy fake news powoduje, że gramy w narracji putinowskiej, a nie w narracji naszej, polskiej i nie służy polskiemu rolnictwu. Jak słuchałem dzisiaj wypowiedzi kilku posłów, to jestem przekonany, że Putin się cieszy"
- powiedział Telus.
Przypomniał, że polski rząd podjął w połowie kwietnia bardzo daleko idące decyzje, polegające na zamknięciu granicy dla produktów rolnych z Ukrainy. "Wiedzieliśmy, że jest to decyzja trudna, ale konieczna, w obronie polskiego rolnictwa, polskiego rynku, Polski. Ta decyzja i kilka następnych, zbudowanie koalicji pięciu państw przygranicznych spowodowały, że Unia Europejska zobaczyła, że jest problem i zaczęła z nami rozmawiać" - podkreślił szef MRiRW.
Dodał, że dużą zasługę w tym, że unijny komisarz ds. handlu Valdis Dombrovskis podjął rozmowy miał komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski. Odpowiedziały mu okrzyki opozycji. "Wy, którzy niejednokrotnie zwijaliście polskie rolnictwo, Polskę powiatową dzisiaj próbujecie kpić" - zwrócił się Telus do opozycji.
Przywołał też rozporządzenie Komisji Europejskiej, które działa od 2 maja, za sprawą którego "cztery zboża jadą korytarzem solidarnościowym". "Do tej pory te korytarze solidarnościowe nie działały. KE nie zbudowała narzędzi" - dodał.
Jak poinformował, do Polski wpłynęło 3,7 mln ton zboża z Ukrainy. Zaznaczył, że doniesienia o "niekontrolowanym napływie" to fake news. "Każde zboże, które wpływa, szczególnie w ostatnim okresie, jest badane. W tej chwili jedzie tranzytem. Jest kontrolowane. I nie kłamcie, nie straszcie ludzi robakami, jak mówiła jedna poseł, że Polacy może jedzą robaki w chlebie. To jest kłamstwo" – zaznaczył.
Jak powiedział, negocjacje z UE są najtrudniejsze. "Tam trzeba walczyć o swoje sprawy. Myśmy walczyli. To nam się udało. (...) Wiemy, że te narzędzia musimy zbudować na przyszłość również, bo sprawa produktów z Ukrainy się nie skończy jutro, nawet jakby się wojna skończyła. Potrzeba więc współpracy i budowy narzędzi z UE, nie tylko w Polsce. Dlatego proszę was, zbudujmy razem koalicję dla polskiego rolnictwa w UE, naszą koalicję, polską, tak jak zbudowaliśmy koalicję pięciu krajów ponad podziałami. Proszę was o to samo tutaj. Oczywiście krytykujmy się, ale nie fake newsami, ale prawdziwymi informacjami" - zaapelował Telus.