Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Gospodarka

Glapiński prognozuje wzrost PKB

Tempo wzrostu PKB w 2019 r. może wynieść ok. 4,5 proc., w 2020 może spaść do 3,5-3,7 proc. - ocenił prezes NBP Adam Glapiński.

Autor:

"Za naszymi analitykami przewiduję, co się będzie działo w ciągu tego roku - 2019. Będziemy mieli nadal szybki wzrost gospodarczy, szybszy niż w naszych poprzednich przewidywaniach, w marcowej projekcji. Spodziewamy się, że to będzie ok. 4,5 proc. Korzystniejszy wzrost, bardzo przyzwoity i nieznacznie podwyższona inflacja, ale blisko dolnej granicy pasma odchyleń"

- powiedział Glapiński na konferencji prasowej.

Jak dodał, "spodziewamy się, że w następnym roku wzrost może spadać, może do poziomu 3,5-3,7 proc., tak jak to dziś jesteśmy w stanie przewidzieć". Zdaniem Glapińskiego, deficyt sektora finansów publicznych nie przekroczy 3 proc. PKB w wyniku wprowadzenia tzw. pakietu fiskalnego.

"Mamy opracowania na temat potencjalnego, spodziewanego wpływu na polską gospodarkę (...) Zdania są trochę różne, ale generalnie wydaje nam się, że ten pakiet (...) podtrzyma tempo wzrostu PKB, bardzo nieznacznie podwyższy inflację"

- powiedział.

Jak mówił, "wydaje nam się teraz, że (...) deficyt budżetowy choć wzrośnie, to nie tak bardzo jak się to w mediach i wśród analityków prywatnych banków mówi". "Pułap 3 proc. nie będzie osiągnięty, może 2 proc., nie więcej" - powiedział.

Prezes NBP ocenił również, że pakiet fiskalny nie wywrze wpływu na politykę pieniężną w kolejnych latach.

Zdaniem członka Rady Polityki Pieniężnej Kamila Zubelewicza, pakiet fiskalny raczej nie będzie miał wpływu na działania Rady. Dodał, że dopóki polska gospodarka będzie rozwijać się w średnim tempie, inflacja pozostanie w ryzach.

"Przewidywania dotyczące sytuacji gospodarczej w 2019 r. okazały się zbyt pesymistyczne. Można postawić pytanie, czy z punktu widzenia pobudzenia wzrostu gospodarczego, nie lepiej by było troszkę opóźnić wdrożenie tego pakietu. Natomiast inne cele przyświecają tym działaniom i nie nam je oceniać. Kluczowe z naszego punktu widzenia będzie to, czy te zmiany będą skumulowane, czy zostaną rozłożone w czasie"

- powiedział Zubelewicz na konferencji po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej.

Zubelewicz ocenił, że wzrost deficytu budżetowego wywołany tzw. pakietem fiskalnym nie będzie prorozwojowy. "Rząd wybrał inne, ważniejsze widocznie, przyczyny do zmian w polityce fiskalnej" - powiedział.

W ocenie członka Rady Polityki Pieniężnej dotychczasowa polityka fiskalna rządu była umiarkowanie konserwatywna, natomiast teraz ulega zmianie na łagodną.

"Jednocześnie będziemy mieć do czynienia z łagodną polityką pieniężną. Wydaje się, że impuls inflacyjny czai się za rogiem, ale korzystna sytuacja zagraniczna (...) ma szansę nas uratować"

- powiedział.

Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie. Zgodnie z decyzją, w skali rocznej referencyjna stopa NBP wynosić będzie nadal 1,50 proc., lombardowa 2,50 proc., depozytowa 0,50 proc., zaś redyskonta weksli 1,75 proc.

Rada po raz ostatni zmieniła poziom stóp procentowych w marcu 2015 r., obniżając je o 50 pb.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Gospodarka