Żadnych targów, wóz albo przewóz - tak stawia sprawę Jacek Jastrzębski, szef Komisji Nadzoru Finansowego, który niedawno zaskoczył rynek propozycją potraktowania kredytów w szwajcarskiej walucie jak złotowych - pisze "Puls Biznesu".
KPRM, CC BY 3.0 <https://creativecommons.org/licenses/by/3.0>, via Wikimedia Commons
Mateusz Morawiecki i Jacek Jastrzębski
"Puls Biznesu" przypomina, że przed tygodniem Jacek Jastrzębski, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) na świątecznym spotkaniu z bankowcami przedstawił nową propozycję rozwiązania problemu frankowego. Jak pisze dziennik, nową-starą, bo zawiera ona wiele elementów koncepcji, jakie pojawiały się ze strony różnych instytucji w ciągu ostatnich sześciu lat.
"Mówiąc w skrócie, przewodniczący proponuje, żeby kredyty frankowe potraktować jak złotowe z zastosowaniem wszystkich parametrów, jakie obowiązywały w momencie zaciągania długu na mieszkanie: WIBOR plus marża"
- czytamy w "PB".
Jak dodaje dziennik, dla przedstawicieli sektora bankowego była to niemała niespodzianka, ale nie w kategoriach gwiazdkowego prezentu. Bankowcy przyjęli to z dystansem.
Jacek Jastrzębski jednoznacznie twierdzi, że nie ma mowy o negocjowaniu zasad przewalutowania, jakie przedstawił. Jest to tylko propozycja, ale należy ją traktować na zasadzie "take it or leave it", przy czym oczywiście to do każdego z banków będzie należała decyzja o przystąpieniu do takiej inicjatywy i wyjścia z polubownym rozwiązaniem do klientów
W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.