Oszczędności Polaków systematyczne rosną, ale jedynie niewielka ich część jest lokowana w ramach produktów emerytalnych czy też długoterminowego oszczędzania. Pieniądze w znaczącej większości trafiają na konta bankowe lub na lokaty. Biorąc pod uwagę wysoką inflację i wciąż niskie stopy procentowe, w długim terminie ich realna wartość spada.
Ta sytuacja powinna skłaniać nas do oszczędzania na własną rękę. Tym bardziej, że emerytura z ZUS nie pozwoli większości Polaków na utrzymanie wysokiego standardu życia. Na koniec 2020 roku przeciętna nowo przyznawana emerytura wynosiła 42,4 proc. średniego wynagrodzenia. To znaczy, że tuż po zakończeniu pracy zawodowej możemy dostawać z ZUS mniej niż połowę ostatniej pensji. Aby zapobiec przyszłym problemom, warto znacznie wcześniej zainteresować się produktami finansowymi, które pomogą nam odłożyć pieniądze na przyszłość. Przykładem takich produktów są konta emerytalne (IKE i IKZE), których popularność, mimo potencjalnych korzyści, jest jeszcze zaskakująco niska.
– Zapowiedzi dotyczące wysokości przyszłych emerytur, sięgających według szacunków około 40 proc. obecnych dochodów, powinny skłaniać do samodzielnego zabezpieczenia własnej przyszłości. Wysokość aktywów zgromadzonych na IKE i IKZE w Polsce sukcesywnie rośnie. Jednakże formy indywidualnego oszczędzania na emeryturę wciąż nie są powszechnie znane wśród Polaków. Na koniec 2020 roku w naszym kraju funkcjonowało zaledwie 740 tys. IKE i 408 tys. IKZE – mówi Wilhelm Mikołajczyk, dyrektor Pionu Sprzedaży PKO TFI. – Tymczasem konta te pozwalają oszczędzić dodatkowe pieniądze na emeryturę, która, powiedzmy to sobie szczerze, może nie być wystarczająca i raczej mało kto będzie mógł sobie pozwolić na godne życie z emerytury z ZUS. Dlatego najrozsądniej jest samemu zadbać o dodatkowe pieniądze
– dodaje Wilhelm Mikołajczyk.
Podatkowe korzyści
Dobre zabezpieczenie emerytalne powinno składać się z tego, co otrzymamy z ZUS, oraz z kapitału gromadzonego na własną rękę (np. w ramach kont emerytalnych). Dzięki takiemu podejściu po zakończeniu kariery zawodowej nasz standard życia może być utrzymany lub nawet podniesiony. Środki zgromadzone w ramach indywidualnych kont emerytalnych podlegają dziedziczeniu i w przypadku śmierci oszczędzającego zostaną przekazane wskazanej w umowie osobie lub spadkobiercom.
Środki zgromadzone na koncie można wypłacić w dowolnym momencie. Od tego, kiedy to zrobimy, zależeć będzie jednak opodatkowanie, a więc również korzyści, które odniesiemy z oszczędzania np. w IKZE. Najkorzystniejszym rozwiązaniem jest jednak wypłata po ukończeniu 65. roku życia po przynajmniej pięciu latach oszczędzania. Jeżeli natomiast zdecydujemy się na wypłacenie środków zebranych w IKZE wcześniej, będziemy musieli zapłacić podatek dochodowy zgodnie z przyjętym sposobem opodatkowania. Warto również mieć świadomość, że w przypadku chęci wcześniejszej wypłaty funduszy z IKZE musimy zrobić to w całości i jednocześnie zlikwidować konto. Zachowujemy jednak możliwość transferu środków pomiędzy różnymi instytucjami prowadzącymi rachunki IKZE.
Inwestowanie w IKE i IKZE, oprócz samej możliwości odkładania na emeryturę, daje wymierne korzyści podatkowe, które uzyskujemy niemal od razu. Przede wszystkim inwestuje się bez podatku od zysków (czyli tak zwanego podatku Belki), który wynosi 19 proc. Nie zapłaci się tego podatku wcale, jeśli pieniądze z IKE wypłaci się dopiero po osiągnięciu 60. roku życia. W przypadku IKZE inwestor zapłaci tylko 10 proc. zryczałtowanego podatku od zgromadzonych środków, jeżeli wypłaci je po 65. roku życia. Dodatkowo przelew na IKZE można odliczyć od podstawy opodatkowania za dany rok. Czyli podatek dochodowy za rok 2021 może być nawet o 2019,45 zł mniejszy (dla stawki podatku 32 proc. i wpłaty 6310,80 zł).
Warto podkreślić, że na polskim rynku dostępne są też produkty oferujące połączenie mechanizmów IKZE oraz IKE. W takim przypadku oszczędności są automatycznie alokowane pomiędzy obydwoma kontami. Początkowe wpłaty trafiają na IKZE, a po osiągnięciu limitu, przekierowywane są na IKE.
Należy pamiętać, że oszczędzanie w ramach indywidualnych kont wiąże się z pewnymi zasadami. Jedną z nich jest roczny limit wpłat, uzależniony od wysokości przeciętnego prognozowanego wynagrodzenia w gospodarce na dany rok. W 2021 roku wynosi ono 5259 zł, wobec czego limit IKZE to 6310,80 zł (w przypadku osób prowadzących pozarolniczą działalność w rozumieniu art. 8 ust. 6 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2020 r. poz. 266, z późn. zm.) jest on większy i wynosi 9466,20 zł). Tyle możemy maksymalnie wpłacić na IKZE w danym roku kalendarzowym. Nie musimy dokonywać wpłaty jednorazowo: możemy rozłożyć kwotę na mniejsze części i na przykład zasilać konto co miesiąc.
Im wcześniej zaczniemy oszczędzać, tym większy zgromadzimy kapitał
O wysokości zgromadzonych oszczędności na kontach emerytalnych decydują różne czynniki, takie jak wysokość systematycznych – najlepiej comiesięcznych – wpłat oraz stopa zwrotu, którą przyniosą nasze oszczędności czy inwestycje. Jednak kluczowym czynnikiem jest czas. O ile możemy zwiększyć kwoty regularnych wpłat oraz wybrać inwestycje z większym potencjałem zysku, tak niestety nie możemy cofnąć się w czasie i zacząć oszczędzać czy inwestować wcześniej. Dlatego warto pamiętać, że nigdy nie jesteśmy za młodzi, żeby myśleć o emeryturze.
Prawo do dokonywania wpłat na IKE i IKZE przysługuje osobie fizycznej, która ukończyła 16 lat. Osoby małoletnie mają jednak ograniczone prawo do dokonywania wpłat na IKE. Mogą ich dokonywać tylko w roku kalendarzowym, w którym uzyskują dochody z pracy wykonywanej na podstawie umowy o pracę. Na IKE i IKZE może gromadzić oszczędności wyłącznie jeden oszczędzający. Oznacza to, że nie ma możliwości gromadzenia oszczędności wspólnie, np. z małżonkiem czy z dzieckiem. Każda z tych osób musi założyć własne, odrębne konto emerytalne. IKE i IKZE można założyć bez względu na to, czy jest się uczestnikiem pracowniczego programu emerytalnego.
– Warto postawić na różne źródła finansowania emerytury. Im wcześniej zaczniemy oszczędzać, tym większy kapitał zgromadzimy. Dodatkowo warto zwrócić uwagę, że korzyści z prowadzenia indywidualnego konta zabezpieczenia emerytalnego odczujemy znacznie szybciej niż na emeryturze. Dokonując wpłat na IKZE w każdym roku kalendarzowym możemy skorzystać z ulgi w podatku dochodowym, a po osiągnięciu wieku emerytalnego i wypłaceniu zgromadzonych środków z IKZE podatek od dochodów kapitałowych wyniesie maksymalnie 10 proc. Od zysków kapitałowych osiągniętych na IKZE i IKE nie zapłacimy 19-procentowego podatku dochodowego od zysków kapitałowych. Nasze oszczędności mogą być również dziedziczone przed dowolne wskazane osoby, bez konieczności odprowadzenia podatku od spadków i darowizn
– podkreśla Krzysztof Zieńkowski, dyrektor regionalny Sprzedaży PKO TFI.
Przybywa środków na kontach emerytalnych
Do dyspozycji osób chcących rozpocząć oszczędzanie pozostaje wiele ofert instytucji prowadzących IKE i IKZE. Konta emerytalne prowadzą fundusze inwestycyjne (otwarte fundusze inwestycyjne i specjalistyczne fundusze inwestycyjne otwarte), podmioty prowadzące działalność maklerską (domy maklerskie i banki prowadzące działalność maklerską), zakłady ubezpieczeń na życie, banki, a także (od 1 stycznia 2012 roku) dobrowolne fundusze emerytalne.
Według danych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), na koniec 2020 roku funkcjonowało 741,6 tys. IKE, na których zgromadzono aktywa o wartości 11,9 mld zł i 407,6 tys. IKZE, na których zgromadzono aktywa o wartości 4,6 mld zł. W I poł. 2021 roku założono 52 959 indywidualnych kont emerytalnych oraz 22 633 indywidualnych kont zabezpieczenia emerytalnego. Z opublikowanego zestawienia wynika, że w pierwszych sześciu miesiącach bieżącego roku najwięcej kont IKE zostało założonych w towarzystwach funduszy inwestycyjnych (35,1 tys.) oraz w podmiotach prowadzących działalność maklerską (9,3 tys.) i w zakładach ubezpieczeń (5,7 tys.), zaś najmniej – w dobrowolnych funduszach emerytalnych (1,2 tys.).
Na koniec 2020 roku w systemie emerytalnym (OFE i pozostałe formy dobrowolnego oszczędzania na cele emerytalne) zgromadzono aktywa o wartości 184,9 mld zł (w 2019 roku 182,9 mld zł). W Pracowniczych Programach Emerytalnych (PPE) i Pracowniczych Planach Kapitałowych (PPK), na IKE i IKZE zanotowano wzrost wartości aktywów, w porównaniu do 2019 roku, łącznie o 8,3 mld zł. W przypadku OFE wartość zgromadzonych aktywów w porównaniu do 2019 roku obniżyła się o 6,2 mld zł. Na spadek ten największy wpływ miały umorzenia środków przekazywanych przez OFE do ZUS w ramach tzw. suwaka bezpieczeństwa, który polega na tym, że w okresie 10 lat poprzedzających osiągnięcie przez członka OFE wieku emerytalnego zgromadzony przez niego kapitał w OFE jest umarzany i przekazywany sukcesywnie do ZUS.
Systematycznie rośnie wartość środków gromadzonych na IKE i IKZE. Jednak biorąc pod uwagę potencjalne korzyści wynikające z inwestycji w indywidualne konta emerytalne, zainteresowanie tą formą zabezpieczenia przyszłości finansowej nie jest jeszcze zbyt duże. Obecna sytuacja rynkowa, z bardzo niskim oprocentowaniem lokat i wysoką stopą inflacji, powinna jednak skłaniać przyszłych emerytów do szukania dodatkowego zabezpieczenia emerytalnego. I wbrew pozorom nie trzeba od razu rozstrzygać, czy lepiej wybrać IKE, czy IKZE. Przy odpowiednim poziomie przychodów warto korzystać z obu tych rozwiązań. Zapewni to optymalizację podatkową już teraz (IKZE), a także wypłatę oszczędności bez konieczności opłacania podatku od zysków już na emeryturze (IKE).