Przedsiębiorcy zrzeszeni w STOPP zwrócili się z apelem o podjęcie walki z szarą strefą w obszarze handlu płynami do e-papierosów, argumentując, że straty związane z tym procederem ponosi nie tylko Skarb Państwa, ale również legalnie działający i odprowadzający należne podatki polski biznes.
W liście skierowanym m.in. do wiceministra Jana Sarnowskiego podkreślają, że „na rynku każdego tygodnia pojawiają się nowe produkty bez akcyzy”. – Wiele firm jest na skraju możliwości przetrwania. Ci zaś, którzy nie odprowadzają do Skarbu Państwa solidarnie z nami podatku akcyzowego od płynów beznikotynowych, rozwijają swoje firmy i czerpią z tego zyski – alarmuje stowarzyszenie, prosząc jednocześnie o pilne konsultacje przedstawicieli branży z Ministerstwem Finansów. Firmy zrzeszone w STOPP są zdania, że ta niepokojąca sytuacja ma ścisły związek z wadliwą definicją prawną płynu do e-papierosów.
Na poparcie swej tezy, stowarzyszenie wyszczególnia kilkadziesiąt produktów, które jego przedstawiciele kupili na jednym z portali aukcyjnych za kwotę około 500 zł.
Okazuje się, że sprzedający je producenci i dystrybutorzy poprzez nieuczciwą konkurencję (która generuje potężne starty dla budżetu państwa i legalnego biznesu) omijają istniejące regulacje prawne dot. akcyzy na płyny do e-papierosów, a produkty te są sprzedawane jako m.in. aromaty spożywcze, półprodukty do kosmetyków, płyny do dezynfekcji, płyny do przygotowania ciast, lukrów i polew lub aromaty o uniwersalnym zastosowaniu.
Na podstawie dokonanych zakupów, przedstawiciele STOPP wyliczyli, że na zakupionych przez nich kilkudziesięciu produktach Skarb Państwa stracił przynajmniej 1,7 tys. zł z tytułu akcyzy i VAT, a to ich zdaniem jedynie „mały wycinek szeroko pojętej szarej strefy".
W liście skierowanym do Ministerstwa Finansów przedsiębiorcy wskazują, że funkcjonujące obecnie przepisy utrudniają skuteczne ściganie podmiotów działających w szarej strefie, a działania prewencyjne w postaci kontroli punktów sprzedaży płynów do e-papierosów oraz u producentów nie przynoszą spodziewanych rezultatów.
– Przy tak dużej ilości produktów o identycznym składzie z beznikotynowymi płynami do papierosów elektronicznych coraz trudniej jest już stwierdzić, które powstały z myślą o konsumentach płynów do papierosów elektronicznych, a które powstawały w celu wypełnienia zadeklarowanego na etykiecie przeznaczenia
– argumentują przedsiębiorcy zrzeszeni w STOPP, apelując o pilne spotkanie z branżą w celu „przedyskutowania i szybkiego rozwiązania tragicznej sytuacji rynkowej w aktualnie zaistniałych realiach, związanych z definicją płynu do papierosów elektronicznych w ustawie o podatku akcyzowym".
W tym kontekście należy też przypomnieć, że pod koniec października Sejm uchwalił nowelizację ustawy o podatku akcyzowym, która zakłada m.in. podwyższenie stawki tego podatku na papierosy i tytoń do palenia (poprzez podniesienie stawki kwotowej co roku o 10 proc. w latach 2023–2027) oraz na wyroby nowatorskie, czyli także płyny do e-papierosów (poprzez podniesienie stawki kwotowej o 100 proc. od 1 stycznia 2022 r. i co roku o 10 proc. w latach 2023–2027). Resort finansów uzasadniał inicjatywę legislacyjną, „potrzebą przygotowania się na podwyżkę minimum UE dla wyrobów tytoniowych oraz wprowadzenia na poziomie UE opodatkowania dla wyrobów nowatorskich”.