Najpierw zerknijmy na oficjalne dane z komunikatu giełdowego. Dwa tygodnie temu, dokładnie 16 września, Firma Oponiarska Dębica zawarła umowę, zgodnie z którą dwa dni później pożyczyła 150 mln zł spółce Goodyear S.A., a więc swojemu bezpośredniemu, większościowemu akcjonariuszowi z siedzibą w Luksemburgu. Termin spłaty to wrzesień 2027. Oddanie pożyczki gwarantuje pośredni podmiot dominujący, czyli amerykańska spółka The Goodyear Tire & Rubber Company z siedzibą w Akron, w stanie Ohio.
Po uwzględnieniu tej transakcji łączna wartość pozostającego do spłaty kapitału pożyczek udzielonych Goodyearowi przez Dębicę wyniosła 600 milionów złotych. Czemu aż tyle? Bo to nie pierwsza taka pożyczka. Dębica regularnie lokuje w ten sposób nadwyżki finansowe w spółkach grupy.
Koniec epoki w Fuldzie
Żeby było jeszcze ciekawiej, cofnijmy się dokładnie o rok. 29 września 2025 roku z taśmy produkcyjnej niemieckiej fabryki w Fuldzie zjechała ostatnia opona. Zakończyła się w ten sposób 125-letnia historia zakładu, który od 1962 roku należał do Goodyeara. Zamknięcie ogłoszono w listopadzie 2023 roku. Restrukturyzacja objęła łącznie około 1750 stanowisk w Fuldzie i Fürstenwalde w Brandenburgii. W tym drugim zakładzie proces zamykania ma potrwać do końca przyszłego roku.
A jeszcze siedem lat temu Goodyear zainwestował w fabrykę w Fuldzie ponad 30 milionów euro.
Tymczasem w Polsce
W czasie, gdy za naszą zachodnią granicą fabryka znika, nad Wisłą, a konkretnie nad Wisłoką, biznes kręci się lepiej. I to od dawna. Firma Oponiarska Dębica działa od 1939 roku. Od 31 lat należy w większości do grupy Goodyear. To największy zakład produkcyjny Goodyeara w Europie i jeden z największych zakładów koncernu na świecie. Zatrudnia około 3 tysięcy osób, w niewielkim, 45-tysięcznym mieście na Podkarpaciu.
Produkowane tu opony trafiają do ponad 60 krajów. Co ciekawe, w Dębicy powstają również opony marki Fulda, tej samej, której historyczny zakład w Niemczech zakończył produkcję przed rokiem.