Jak mówił Bondaryk, ABW od 2009 r. miała "dość dobre" rozpoznanie procederu wyłudzeń przy nielegalnym obrocie stalą, w tym złomem i prętami stalowymi. Podkreślił, że w 2012 r. to śledztwo ABW doprowadziło do wyeliminowania procederu wyłudzeń przy imporcie stali z Łotwy. - Aczkolwiek z dużymi trudnościami kwalifikacyjnymi, raczej z paragrafu "pranie pieniędzy" niż "wyłudzenia VAT" - zaznaczył.
Bondaryk zwrócił uwagę, że kwalifikacja wyłudzeń była przedmiotem wieloletniej dyskusji z prokuraturą tym, czy ABW jest właściwą instytucją do zajmowania się tego typu przestępstwami.
Krzysztof Bondaryk, mówiąc o reformie ABW, jaką przeprowadził podczas szefowania tej instytucji, podkreślał, że nie wiązało się to z likwidacją departamentu zwalczania przestępczości ekonomicznej, który został połączony z innymi departamentami. Dodał, że miało to służyć lepszej koordynacji pracy. Świadek wskazywał np. że przed reformą, bezpieczeństwem energetycznym zajmowały się jednocześnie departament przestępczości ekonomicznej, jak i kontrwywiad. "Nikt nie został zwolniony, liczba prowadzonych spraw nie spadła" - zapewnił.