Do incydentu na wodach Bałtyku doszło w ubiegłym tygodniu. Według litewskiego państwowego operatora sieci przesyłowej Litgrid, poruszające się po morzu rosyjskie okręty marynarki wojennej świadomie doprowadziły do zmiany położenia litewskiego statku, odpowiedzialnego za chronienie strefy, w której na dnie Bałtyku układany jest kabel energetyczny. Ubiegłotygodniowy incydent jest trzecim z kolei, podczas którego rosyjskie statki świadomie utrudniały prace instalacyjne.
– Rosyjska marynarka wojenna złamała konwencję ONZ o prawie do morza i świadomie narusza naszą działalność gospodarczą. Ćwiczenia okrętów przeszkadzały nam w instalowaniu kabla – powiedział szef litewskiej dyplomacji Linas Linkevičius. Polityk dodał, że władze Litwy wysłały do Moskwy już trzy noty protestacyjne w tej sprawie, jednak nie otrzymały żadnej odpowiedzi.
Na dnie Morza Bałtyckiego ma zostać położone ok. 400 km kabla energetycznego, pozostałe zaś 50 km (40 km w Szwecji i 10 km na Litwie) zostanie przeprowadzone pod ziemią. Instalacja ma połączyć system sieci energetycznej Litwy i Szwecji. Początek kabla energetycznego zlokalizowany jest w porcie w Kłajpedzie, stamtąd ma dotrzeć do miejscowości Nybro w południowej Szwecji.
Rozmowy władz szwedzkich i litewskich na temat wspólnego projektu energetycznego zapoczątkowano w 2004 r. Po przeprowadzeniu niezbędnych badań i analiz obie strony podpisały w 2009 r. umowę w sprawie realizacji NordBaltu. Układanie kabla energetycznego na dnie Bałtyku rozpoczęło się 11 kwietnia 2014 r. Zakończenie inwestycji, której wartość szacuje się na ok. 550 mln euro, planowane jest na grudzień br.
Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"