Pogłębieniu kontaktów UE z komunistyczną Kubą długo sprzeciwiała się Polska, ale w ciągu minionych tygodni zdecydowała się poprzeć te plany.
Według szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton porozumienie UE-Kuba ma zarówno pomóc w promowaniu unijnych interesów i wartości na Kubie, w tym praw człowieka, jak również ułatwić wspieranie przez UE reform i modernizacji tego kraju.
Ashton zastrzegła, że poniedziałkowa decyzja UE "nie oznacza zmiany dotychczasowej polityki" wobec Kuby.
- Wspierając reformy i modernizację na Kubie, stale mówimy o naszym zaniepokojeniu związanym z prawami człowieka. To pozostanie rdzeniem naszych stosunków - podkreśliła Ashton. Zapowiedziała, że tempo negocjacji nad umową z Hawaną będzie uzależnione od tego, czy "Kuba zrobi, co konieczne, zwłaszcza w dziedzinie praw człowieka".
Na razie nie wiadomo, kiedy negocjacje się rozpoczną. Według unijnych dyplomatów powinno to nastąpić względnie szybko.