Senat zajął się w środę nowelizacją ustawy o finansach publicznych. Przewiduje ona zawieszenie do końca roku sankcji nakładanych po przekroczeniu tzw. pierwszego progu ostrożnościowego, gdy relacja długu publicznego do PKB przekracza 50 proc. Ponadto nowelizacja zakłada zawieszenie tymczasowej reguły wydatkowej, która mówi, że wydatki tzw. elastyczne nie mogą rosnąć więcej niż 1 proc. powyżej inflacji.
Przewodniczący senackiej komisji budżetu i finansów publicznych Kazimierz Kleina (PO) przekonywał, że w obecnej sytuacji bardziej racjonalne jest szukanie możliwości zwiększających inwestycje, a zmiany zaproponowane przez rząd powinny przyczynić się do pobudzenia wzrostu gospodarczego.
Z kolei propozycję rządu krytykował Grzegorz Bierecki (PiS). Poinformował, że tzw. mniejszość komisji złożyła wniosek o odrzucenie ustawy w całości. Zdaniem Biereckiego zmiany dotyczące progów ostrożnościowych będą skutkować dalszym zadłużaniem polskich gospodarstw domowych. Senator mówił, że ustawa jest „białą flagą wywieszoną przez rząd, że rząd nie ma pieniędzy, żeby płacić rachunki”.
Senator PiS zarzucił rządowi, że zadłużając się, próbuje płacić bieżące rachunki, ale jednocześnie nie ma planu ratunkowego dla finansów publicznych. Według Grzegorza Biereckiego zaciągnięcie kolejnych długów nie będzie służyło poprawie sytuacji, a tylko powiększy problemy.