Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Gospodarka

Będziemy się liczyli w dolarach

Wyjście Grecji ze strefy euro wydaje się w tej chwili bardzo prawdopodobne.

Wyjście Grecji ze strefy euro wydaje się w tej chwili bardzo prawdopodobne. To pewnie nie będzie koniec, tylko raczej początek łańcuszka zakończonego podziałem całej strefy albo rezygnacją ze wspólnej waluty. Powstaje problem rozliczeń międzynarodowych, szacowania danych, również tych, od których zależą konkretne decyzje wymuszone przez obowiązujące prawo. Euro przestanie się do tego nadawać, nawet jeśli przetrwa, będzie zbyt niestabilne. Jedyna waluta, która może pomóc w międzynarodowych rozliczeniach, to dolar. W chińskiego juana jakoś nie wierzę. Gospodarka USA, choć słabsza, jest o wiele bardziej stabilna. Przede wszystkim stabilna jest amerykańska waluta. Po upadku euro rząd USA będzie mógł się zadłużyć bezkarnie jeszcze bardziej niż do tej pory. Nie należy z tego wyciągać zbyt daleko idących wniosków co do wzrostu lub spadku wartości waluty. Raczej należy przygotować polskie ustawodawstwo do zmiany sposobu rozliczania. Nic nie robiąc, będziemy musieli poradzić sobie z sytuacją, kiedy wahania na europejskiej walucie będą sięgały kilkudziesięciu procent tygodniowo. To rozwali każdą gospodarkę.



Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej