Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Gospodarka

174 mln zł od Gazpromu wciąż nie wpłynęły do polskiego budżetu. Domański tłumaczy decyzję

Minister finansów Andrzej Domański twierdzi, że nie blokuje egzekucji środków należnych Polsce od Gazpromu w związku z karą, jaką na rosyjskiego giganta nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. - Decyzja, o której traktuje artykuł "Pulsu Biznesu", dotyczyła jedynie wątpliwości czysto formalnych dot. tego, czy Urząd Skarbowy Warszawa-Śródmieście ma prawo występować w tym sporze w charakterze strony - stwierdził dzisiaj szef resortu finansów.

Gazprom nie zamierza zapłacić zasądzonej na rzecz Polski kary w wysokości ponad 174,5 mln złotych. UOKiK chce wyegzekwować te pieniądze z zamrożonych udziałów Gazpromu w EuRoPolGazu, ale - jak podaje "Puls Biznesu" - czerwone światło w tej sprawie zapaliło polskie Ministerstwo Finansów, kierowane przez Andrzeja Domańskiego.

Dzisiaj w programie "Tłit" na portalu wp.pl, Domański zdementował doniesienia "PB".

- Minister finansów w żaden sposób nie blokuje egzekucji środków, co więcej - nie rozstrzyga zgody na zwolnienie środków. Decyzja, o której traktuje artykuł "PB", dotyczyła jedynie wątpliwości czysto formalnych dot. tego, czy Urząd Skarbowy Warszawa-Śródmieście ma prawo występować w tym sporze w charakterze strony. Ja w żaden sposób nie decyduję o tym, czy aktywa są zwolnione, w żaden sposób nie blokuję należnych środków. Ja wprost nie mam takiego narzędzia

- tłumaczył minister finansów. 

- To, co dla mnie niezwykle istotne, to aby na Rosję wywierać presję gospodarczą, ekonomiczną. Na każdym spotkaniu ministrów finansów w Brukseli przypominamy o wdrażaniu kolejnych pakietów sankcji na Rosję, na walkę z tzw. flotą cieni, na obejmowanie sankcjami kolejnych osób - dodał.

W ocenie Domańskiego, to "UOKiK powinien podejmować działania", a "MF nie rozstrzyga zgody na zwolnienie środków, MF nie blokuje egzekucji należnych środków". 

Jedyne, co leży w gestii mojej to rozstrzyganie sporów, kto może zająć się daną sprawą, czy dany US ma prawo w konkretnej sprawie występować w charakterze strony

- stwierdził Andrzej Domański.

Gazprom ignoruje orzeczenie

W 2020 r. prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Tomasz Chróstny, nałożył na rosyjskiego giganta paliwowego, koncern Gazprom, blisko 213 mln zł kary (50 mln euro). Był to efekt braku współpracy ze strony Gazpromu w dochodzeniu prowadzonym w związku z budową gazociągu Nord Stream 2. Sprawa trafiła do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów i zgodnie z prawomocną decyzją wydaną w 2025 r., Gazprom został uznany za winnego i zobowiązany do zapłaty kary w wysokości 174 mln zł (40 mln euro). Gazprom ignoruje jednak to orzeczenie.

UOKiK - jak pisał wczoraj "Puls Biznesu" - chce karę ściągnąć z zamrożonych udziałów Gazpromu w EuRoPolGazie. Zgodę na to wydał Urząd Skarbowy Warszawa-Śródmieście, za to przeciwny jest zajmujący się sprawami sankcji i rosyjskiego majątku Dolnośląski Urząd Celno-Skarbowy (DUCS). Co więcej, DUCS miał uznać, że US Warszawa-Śródmieście nie ma w tej sprawie "interesu prawnego". Warszawski fiskus skierował skargę na postanowienie DUCS do kierowanego przez Andrzeja Domańskiego Ministerstwa Finansów, a to... oddaliło zażalenie.

Resort odmówił "PB" komentarza w tej sprawie.

Ministerstwo Finansów, w odpowiedzi na pytania TV Republika stwierdziło, że "rozpatruje jedynie zażalenia na postanowienia". Według ustaleń stacji, UOKiK o decyzji MF dowiedział się 22 czerwca 2026 r., około miesiąca po jej podjęciu. Urząd nie dostał również dotychczas uzasadnienia decyzji resortu.

 

 

Źródło: niezalezna.pl, wp.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Gospodarka