Beata Szydło jako wiral
Kolejny tydzień w polskiej polityce upłynął przede wszystkim pod znakiem uchodźców i kwestii bezpieczeństwa narodowego, widzianej zarówno pod kątem szczytu NATO, jak i wniosku o odwołanie mini
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Kolejny tydzień w polskiej polityce upłynął przede wszystkim pod znakiem uchodźców i kwestii bezpieczeństwa narodowego, widzianej zarówno pod kątem szczytu NATO, jak i wniosku o odwołanie mini
Nie ma wątpliwości. W kwestii uchodźców Platforma trzyma się zobowiązań z czasów rządu Ewy Kopacz.
Grzegorz Schetyna musiał źle zrozumieć głosy podpowiadające jego partii jakiegoś rodzaju przyspieszenie.
Teoretycznie ważna deklaracja Schetyny o starcie opozycji ze wspólnych list wyborczych okazała się nieskonsultowanym z nikim wyjściem przed szereg.
Triumfalny powrót Donalda Tuska śnił się po nocach wielu uczestnikom polskiego życia politycznego.
Przeciwko Grzegorzowi Schetynie 7 kwietnia sprzysięgło się wszystko.
W 1993 r.
W internecie karierę robi gra Niebieski Wieloryb.
Wyklęci stali się niewygodni. Jeszcze kilka lat temu wokół tego święta panował polityczny kompromis, z którego wyłamywali się tylko stronnicy Palikota.
Wymowny obrazek: anarchista na emigracji w porywie serca zbiera pieniądze na nowe auto dla Sebastiana K., który spowodował wypadek z udziałem rządowej kolumny.
Wypadek rządowej kolumny, na skutek którego ucierpiała premier Beata Szydło, przyćmił pozostałe wydarzenia zeszłego tygodnia.
Pośród kolejnych kompromitacji opozycji i zalewu podawanych w złej wierze fałszywych informacji dały o sobie znać również deficyty w komunikacji z wyborcami partii rzą
Wyemitowany przez 1 Program TVP film „Pucz” w reżyserii Ewy Świecińskiej pokazuje, jak niewiele brakowało, by wydarzenia z grudnia zeszłego roku przybrały zupełnie inny wymiar.
Gdy po raz kolejny przy okazji aktów terroru na zachodzie Europy czytałem lub słyszałem o tym, że dzięki zmianie rządu przynajmniej w Polsce nie mamy czego się obawiać, mój wrodzony
Od kilku dni w mediach – tych klasycznych i tych społecznościowych – panował nastrój oczekiwania, że coś się wydarzy. Po podgrzaniu emocji przez sprawę Józefa Piniora i wypowiedzi płk.
Porządny thriller polityczny z dozą absurdu. Tak można określić zamieszanie, jakie wywołała „sprawa Józefa Piniora”.
Odkąd Marsz Niepodległości z imprezy niszowej, rzec można subkulturowej, stał się potężną manifestacją wielu środowisk, w której oprócz narodowców udział biorą zwolennicy parlamentarnej prawic
Coraz bardziej widać, że kolejne pomysły antypisowskiej opozycji na zaistnienie opierały się na przelewaniu z pustego w próżne. Z próżnego tymczasem nie naleje nawet Adam Michnik.