Polski Związek Tenisowy
Chwalińska i „nieodebrany telefon od prezydenta”. Sęk w tym, że... takiego telefonu w ogóle nie było
Po sukcesie Mai Chwalińskiej, polski internet żył opowieścią o tym, że po finale Rolanda Garrosa, zawodniczka nie odebrała telefonu od prezydenta. Brzmiało to jak gotowy skandal: młoda tenisistka, triumfalny wynik, a w tle rzekomo zignorowana głowa państwa. Problem w tym, że cała historia powstała z jednego zdania, które Chwalińska wypowiedziała na konferencji prasowej. Część mediów same stworzyły typową medialną plotkę. Sugerowano, że Chwalińska zignorowała telefon od samego prezydenta.