niejawne dokumenty
Przyspiesza śledztwo przeciwko byłemu prezydentowi USA. Winiarski: to operacja "dopaść Donalda Trumpa"
W śledztwie ws. nieuprawnionego przechowywania dokumentów przez Donalda Trumpa pojawiły się nowe dowody. Federalni prokuratorzy mieli wejść w posiadanie nagrania, w którym Trump mówi, że miał świadomie zatrzymać dla siebie tajny dokument z okresu swojej prezydentury. – Sprawa nowych dowodów w tym śledztwie z jednej strony nieuchronnie pokazuje to, że sądowa pętla zaczyna się w końcu i po tylu latach zaciskać wokół szyi byłego prezydenta USA. Z drugiej należy jednak zwrócić uwagę na jakość wykonania tej "pętli" oraz na realną siłę jej ucisku. Dobrze zorientowani i trzeźwo patrzący obserwatorzy życia publicznego USA sugerują, że przynajmniej na razie, zarzuty w trzech głośnych śledztwach, toczących się przeciwko Donaldowi Trumpowi, są motywowane polityczne – mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl Tomasz Winiarski, amerykanista.