To druga fala amerykańskich ataków na cele w Iranie w ciągu doby. W piątek USA powiadomiły o przeprowadzeniu uderzeń na Iran w odwecie na ostrzelanie dzień wcześniej przez Iran statku handlowego.
„Iran otrzymał szansę na przestrzeganie porozumienia o zawieszeniu broni, ale zdecydował się tego nie zrobić, gdy jego siły przeprowadziły atak dronem, który uderzył w M/T Kiku dziś (w sobotę) o 4.30 czasu wschodniego”
- napisało dowództwo w komunikacie. Jak dodano, tankowiec pod banderą Panamy płynął w pobliżu cieśniny Ormuz z ponad dwoma milionami baryłek ropy naftowej.
— U.S. Central Command (@CENTCOM) June 27, 2026
CENTCOM przekazał, że podległe mu siły przeprowadziły w sobotę uderzenia „w bezpośredniej odpowiedzi na trwającą irańską agresję wobec żeglugi handlowej”. Jak podano, amerykańskie samoloty wojskowe zaatakowały irańską wojskową infrastrukturę rozpoznawczą, systemy łączności, obiekty obrony powietrznej, magazyny dronów oraz obiekty związane ze stawianiem min.
Przepływ statków handlowych przez cieśninę Ormuz trwa, a siły USA pozostają „czujne, skuteczne i gotowe” - czytamy w komunikacie.
U.S. Navy and Air Force fighter jets conducted strikes tonight on 10 Iranian military targets at multiple locations in and near the Strait of Hormuz for Iran's drone attack on M/T Kiku. pic.twitter.com/Z0TLZRqmF6
— U.S. Central Command (@CENTCOM) June 28, 2026
Według źródeł serwisu Axios cele zaatakowane w sobotę przez Amerykanów znajdują się w rejonie cieśniny Ormuz.
Trump: Iran przestanie istnieć
„Amerykańskie samoloty właśnie zaatakowały irańskie magazyny rakiet i dronów oraz nadbrzeżne stacje radarowe za naruszenie porozumienia o zawieszeniu broni — ponownie!” - napisał prezydent Donald Trump w serwisie Truth Social.
„Bardzo możliwe, że oni nigdy się nie nauczą! Może nadejść moment, w którym nie będziemy już w stanie być rozsądni i będziemy zmuszeni dokończyć militarnie to, co bardzo skutecznie rozpoczęliśmy. Jeśli tak się stanie, Islamska Republika Iranu przestanie istnieć!”
- zagroził prezydent.
Iran zapowiada "piekło"
Irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła w niedzielę rano, że jej siły morskie i powietrzne rozpoczęły uderzenia rakietowe i dronowe na bazy USA w Kuwejcie i Bahrajnie w odwecie za amerykańskie ataki na Iran. Zagroziła „bezwzględną odpowiedzią” w przypadku kolejnych ataków.
Dowództwo marynarki wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oświadczyło, że amerykańskie bazy w regionie będą w nadchodzących dniach przeżywać „piekło” – przekazała agencja Reutera.
„Wszelka wroga agresja, pod jakimkolwiek pretekstem, nawet przeciwko nieistotnym celom (...) spotka się z bezwzględną odpowiedzią”
– ostrzegła irańska formacja.
IRGC twierdzi, że zniszczył „osiem ważnych obiektów infrastruktury” w amerykańskich bazach wojskowych w Kuwejcie i Bahrajnie. Wcześniej w niedzielę władze Kuwejtu informowały o wrogim ataku dronowym i rakietowym na to państwo, a władze Bahrajnu – o uruchomieniu alarmu przeciwlotniczego.