Włochy
"La Stampa" podkreśla w tytule, że "Polska wstrzymała oddech" w oczekiwaniu na drugą turę wyborów, w której spotkają się urzędujący prezydent Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski.
"Il Giornale" podkreśla, że kluczowe pozostanie to, do kogo trafią głosy oddane na Szymona Hołownię, który może odegrać decydującą rolę w drugiej turze.
"Polska - zaznacza prawicowy dziennik - wyróżniała się w tych latach tym, że była bastionem zachodniego konserwatyzmu. Także Stany Zjednoczone patrzą z wielką uwagą na wynik ustępującego prezydenta". Gazeta pisze, że Duda jest za oceanem uważany za centralną postać strategii prezydenta USA Donalda Trumpa wobec Europy.
Gazeta "Corriere della Sera" zwraca uwagę na to, że Polacy zrozumieli, jak kluczowe znaczenie mają te wybory i "mimo, że koronawirus sięga szczytu, stali w kolejkach do lokali wyborczych w maseczkach".
Głosowanie to, oceniono w relacji, to "wybór między dobrobytem obiecanym rodzinom i emerytom przez Andrzeja Dudę" a "zbliżeniem się do prawniczych i moralnych parametrów Europy, głoszonych przez Rafała Trzaskowskiego".
Dziennik zwracając uwagę na pogorszenie się sytuacji gospodarczej Polski i perspektywę pierwszej recesji od 1991 roku, zaznacza, że prezydent Duda "jest w oczach swych wyborców gwarantem stabilności na burzliwych wodach, a także orędownikiem wartości rodzinnych i tradycyjnych".
Litwa
"Rozpocznie się teraz intensywna kampania wyborcza, walka o każdy głos" - czytamy w komentarzu zamieszczonym na portalu. Podkreślono w nim także, że obydwaj kandydaci, którzy zmierzą się w drugiej turze za dwa tygodnie, reprezentują przeciwstawne strategie i poglądy.
Duda w coraz większym stopniu podkreśla tradycyjne polskie wartości i stara się trafiać głównie do obywateli z tradycyjnym światopoglądem chrześcijańskim - zauważa portal lrt.lt. Z kolei Trzaskowski "konsekwentnie podkreśla chęć zjednoczenia podzielonej Polski i obiecuje, że będzie prezydentem wszystkich Polaków". W ocenie litewskiego portalu kandydat Koalicji Obywatelskiej "dąży do zbudowania wokół siebie jak najszerszej koalicji przeciwko Andrzejowi Dudzie".
"W razie zwycięstwa Dudy partia rządząca zachowa władzę na wszystkich szczeblach. Natomiast w przypadku porażki obecnego prezydenta pojawią się trudności w kontynuowaniu reform" zainicjowanych przez PiS
- prognozuje lrt.lt.
Belgia
Brukselski portal Politico pisze, że obecny prezydent Polski z łatwością wygrał pierwszą turę wyborów, "ale to nie znaczy, że na pewno pozostanie na swoim stanowisku po drugiej turze 12 lipca".
Politico przewiduje zaciętą walkę i bardzo niewielką różnicę w wynikach kandydatów w drugiej turze. Portal uważa, że Duda będzie chciał wyjść poza twardy elektorat PiS - "ludzi, których zmobilizował obietnicami bliskiej współpracy z rządem, więzami z Kościołem katolickim i zaciętymi atakami na 'ideologię LGBT'".
Z kolei Trzaskowski - wskazuje autorka materiału Zofia Wanat - będzie musiał zebrać szeroką koalicję przeciwników PiS - zwłaszcza poprzez przyciągnięcie do siebie zwolenników politycznego debiutanta, Szymona Hołowni.
Wielka Brytania
"Duda jest zręcznym politykiem, dobrym w kontaktach z mniej zamożnymi, prowincjonalnymi wyborcami, którzy uważają, że PiS zrobił dla nich więcej niż liberalni reformatorzy, którzy poprowadzili Polskę przez postkomunistyczne przemiany po 1989 roku. Jako prezydent Duda podjął jednak niewielki wysiłek, by wyeksponować wizerunek męża stanu ponad zgiełkiem polityki partyjnej. Jego bliskie związki z PiS grożą zmotywowaniem wielu Polaków do głosowania przeciwko niemu jako sposobu na wyrażenie swojej wrogości wobec rządzącej partii"
- pisze publicysta "Financial Times" Tony Barber.
"Trzaskowski jest zdecydowanie bardziej liberalny w kwestiach społecznych i moralnych niż większość polskiego społeczeństwa. Wydaje się mało prawdopodobne, że uda mu się pokonać Dudę, jeśli nie zwróci się do umiarkowanych konserwatystów, z których część uważa, że atak PiS na pluralizm kulturowy i przyjęcie prawicowych teorii spiskowych posunęło się za daleko"
- ocenia.
Tylko teksty informacyjne na temat wyborów zamieściły natomiast konserwatywny "Daily Telegraph" i lewicowo-liberalny "The Guardian".
"Duda cieszył się wcześniej komfortowym prowadzeniem, ale zostało ono podmyte przez kontrowersje wokół tego, jak rząd podszedł do terminu wyborów, oraz z związku z tym, że gospodarka jest teraz pod presją z powodu pandemii. W dogrywce Duda będzie miał nadzieję zyskać na odwoływaniu się do tradycyjnych, konserwatywnych wartości oraz niepewności, która wkrada się do społeczeństwa w związku z takimi problemami, jak globalizacja i migracja"
- ocenia "Daily Telegraph".
"Natomiast Trzaskowski jest postrzegany jako patrzący na zewnątrz i swobodnie czujący się wobec wartości liberalnych. Jest on również postrzegany przez swoich zwolenników jako być może jedyny człowiek, który może teraz powstrzymać Prawo i Sprawiedliwość przed kontynuowaniem przebudowy systemu sądownictwa w kraju" - dodaje.
"Jeśli wyniki exit-polls okażą się trafne, Duda i Trzaskowski zmierzą się w drugiej turze za dwa tygodnie, 12 lipca, w głosowaniu, które zadecyduje o politycznej przyszłości Polski"
- pisze "The Guardian", przypominając, że wybory początkowo miały się odbyć w maju i wobec wyraźnej przewagi Dudy w sondażach spodziewano się, że łatwo je wygra.
"Od tego czasu nastąpiło spowolnienie gospodarcze związane z pandemią, a liberalna partia Platforma Obywatelska zastąpiła swoją w dużej mierze nieefektywną kandydatkę (Małgorzatę Kidawę-Błońską) Trzaskowskim, wyrównując wyścig. Sondaże przed niedzielnym głosowaniem sugerowały, że wynik dogrywki między dwoma kandydatami jest zbyt trudny do przewidzenia"
- pisze "The Guardian".
Niemcy
"To etapowe zwycięstwo, które nie jest w żadnym razie jednoznaczne" - głosi poniedziałkowy komentarz niemieckiego dziennika "Die Welt" na temat wyników pierwszej tury polskich wyborów prezydenckich.
"To gorzki przejściowy wynik dla rozpieszczonej sukcesami narodowo-konserwatywnej rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość, której kandydatem jest (Andrzej) Duda. Od jej zwycięstwa w wyborach parlamentarnych w 2015 roku zarówno opozycja, jak i eksperci często zaklinali, że nastąpi polityczny zwrot - było tak przed wyborami samorządowymi w 2018 roku, przed wyborami do Parlamentu Europejskiego czy ponownie przed wyborami parlamentarnymi w 2019 roku" - pisze niemiecka gazeta.
"PiS nic takiego dotąd nie dotknęło - przeciwnie, partia potężnego przewodniczącego Jarosława Kaczyńskiego mogła dzięki wygodnej większości prowadzić swą politykę przebudowy państwa, przede wszystkim tak zwaną reformę wymiaru sprawiedliwości, z której powodu popadła w trwały konflikt z Komisją Europejską i Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej" - dodaje "Die Welt".