Opuszczając Biały Dom w drogę do Teksasu, prezydent nie odpowiedział na pytania dziennikarzy, czy zamierza ustąpić z urzędu.
Pytany zaś, czy uważa, iż ponosi odpowiedzialność za zeszłotygodniowy szturm na Kapitol, odparł, że jego ówczesne słowa były "całkowicie właściwe".
Odnosząc się do zablokowania go na Twitterze i Facebooku, oznajmił, że wielkie firmy technologiczne popełniają błąd, a ich działania powodują złość.