Trump oświadczył w wywiadzie dla Radia Fox News, że groźba amerykańskich sankcji prawdopodobnie wpłynęła na decyzję Putina, który poprosił o spotkanie. Zapytany, jakie „zachęty gospodarcze” ma zamiar zaoferować swemu rozmówcy, prezydent odmówił odpowiedzi. Dodał, że „gospodarcze zachęty i sankcję są bardzo mocne”.
- Trójstronne spotkanie z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim i rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem jest konieczne, a by zawrzeć porozumienie w sprawie Ukrainy - ocenił Trump. Oświadczył jednak, że istnieje „25-procentowe ryzyko”, iż spotkanie z Putinem skończy się fiaskiem, a wtedy wdrożone zostaną sankcje. Jeśli jednak rozmowy potoczą się dobrze, to zadzwoni po nich do Zełenskiego i europejskich przywódców.
Dodał, że w sprawie granic Ukrainy dojdzie do rozwiązania „coś za coś”. Zastrzegł, że nie wie, czy konferencja prasowa po szczycie będzie wspólna dla obu przywódców, czy też nie.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio oświadczył z kolei, że kompleksowe rozwiązanie konfliktu rosyjsko-ukraińskiego zajmie dużo czasu. Podkreślił jednak, że prezydent USA Donald Trump rozpocznie w piątek rozmowy z przywódcą Rosji Władimirem Putinem z nadzieją na szybkie wstrzymanie walk na Ukrainie.