Debiutujący w zawodach na głównej portugalskiej arenie walk z bykami mężczyzna do placówki medycznej trafił w stanie krytycznym w piątek późnym wieczorem.
Władze stołecznego szpitala przekazały, że zawodnik amatorskiej grupy torreadorów z Evory miał rozległe obrażenia ciała po uderzeniu przez zwierzę ważące blisko 700 kg.
Rozjuszony byk, co widać na nagraniu dostępnym w sieci, po wzięciu mężczyzny na rogi przebiegł z nim kilkanaście metrów po czym przycisnął do drewnianego ogrodzenia. Zwierzę poturbowało też kilku kolegów mężczyzny, którzy próbowali je poskromić.
Podczas zawodów w hali Campo Pequeno zmarł też jeden z widzów, oglądających tragiczną w skutkach walkę. Według telewizji CMTV 73-letni mężczyzna doznał wylewu krwi do mózgu.
Walki z bykami są powszechne w Portugalii, w której w przeciwieństwie do Hiszpanii, byk nie jest zabijany na arenie. Zwierzę zazwyczaj ma nałożone na rogi skórzane nakładki, chroniące walczących z nim mężczyzn.
Zawodnicy walk z bykami znani w Hiszpanii jako torreadorzy w Portugalii nazywani są forcados.