Podobnie jak dwie inne osoby wcześniej zatrzymane w tej sprawie, jest on obywatelem Turcji. Oddziały specjalne niemieckiej policji, zatrzymując mężczyznę z powiatu Reutlingen, zabezpieczyły m.in. osiem telefonów komórkowych i amunicję.
W połowie października, na wniosek Polski, w Nuertingen zatrzymano dwóch innych obywateli Turcji. Obecnie przebywają oni w areszcie, a Polska zwróciła się o ich ekstradycję.
Według informacji przekazanych przez LKA zatrzymanemu mężczyźnie zarzuca się przygotowywanie przestępstwa o charakterze terrorystycznym.
Z dotychczasowego śledztwa wynika, że z terytorium Niemiec zlecił on obu mężczyznom przeprowadzenie podpalenia w Polsce.
Jak podała Prokuratura Generalna, wobec mężczyzny wszczęto odrębne krajowe postępowanie przygotowawcze. Dodano, że domniemani sabotażyści zostali przewiezieni do Polski w nocy z 22 na 23 września 2026 r., by podpalić tam terminal Starlink.
Do pożaru w naziemnej stacji Starlinków w Woli Krobowskiej koło Grójca doszło 23 września. Według ustaleń śledczych pożar był efektem celowego podpalenia. Polskie władze wskazują, że istnieje uzasadnione podejrzenie, iż stoją za tym rosyjskie służby wywiadowcze. Niezależnie od tego, w połowie października doszło do prób podpaleń stacji Starlinków na Litwie i w Bułgarii.