Urzędnicy Hongkońskiego Biura Gospodarczego, Handlowego i Kulturalnego (HKETCO) wrócili do Hongkongu, ponieważ nie otrzymali pozwoleń na pobyt na Tajwanie – przekazało hongkońskie biuro ds. konstytucyjnych i Chin kontynentalnych.
Tajwańska rada ds. Chin kontynentalnych nie potwierdziła odmowy wydania wiz hongkońskim urzędnikom, ale oświadczyła, że Tajwan musi odpowiednio reagować, by „bronić godności narodu” w związku z „nierozsądnymi ograniczeniami” wprowadzonymi przez władze Hongkongu – podała agencja Reutera. W ubiegłym tygodniu Kao Ming-cun, p.o. szefa Biura Gospodarczego i Kulturalnego Tajpej w Hongkongu, czyli de facto tajwańskiego konsulatu w tym regionie, został zmuszony do powrotu na Tajwan. Według mediów Kao został wydalony, ponieważ odmówił podpisania deklaracji poparcia dla stanowiska Pekinu, że Tajwan jest częścią „jednych Chin”.
Tajwańskie władze ostro krytykowały narzucenie Hongkongowi przez rząd centralny ChRL przepisów bezpieczeństwa państwowego, oceniając, że poważnie wpłyną one na wolność, demokrację i prawa człowieka w byłej brytyjskiej kolonii. W Tajpej uruchomiono biuro pomocy Hongkończykom uciekającym z regionu.
Wprowadzone pod koniec czerwca przepisy przewidują kary nawet dożywotniego więzienia za nieprecyzyjnie określone przestępstwa związane z działalnością wywrotową, separatystyczną, terrorystyczną lub zmową z zagranicznymi siłami. Dopuszczają też możliwość sądzenia podejrzanych w Chinach kontynentalnych.