Wiceprezydent USA na Węgrzech
W najbliższą niedzielę na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne. Wiceprezydent USA J. D. Vance przybył dziś na Węgry, gdzie spotkał się z premierem tego kraju Viktorem Orbanem. W trakcie wspólnej konferencji obu polityków Viktor Orban wskazał, iż wyjaśnił Vance'owi, że "mierzy się na Węgrzech z poważną ingerencją w nadchodzące wybory parlamentarne".
- Jesteśmy wdzięczni prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi i wiceprezydentowi Vance'owi za to, że stali ramię w ramię z Węgrami w ostatnich latach. USA są najsilniejszym państwem globu i jestem szczęśliwy, mogąc powiedzieć, że Stany Zjednoczone są naszym sojusznikiem i dlatego pokój oraz stabilność Węgier są zagwarantowane
– powiedział Orban.
- Rozmawialiśmy też o tym, że Europa zmierza w kierunku jednego z najgorszych kryzysów energetycznych w historii. Dlatego tak ważna jest współpraca energetyczna Węgier z USA - dodał.
Zaznaczył, że z Vance'em omówił też problem „jawnego i poważnego” ingerowania przez zagraniczne służby w proces wyborczy na Węgrzech. Premier nie wyjaśnił, o służby jakiego kraju chodzi.
🇭🇺🤝🇺🇸 America stands with us. Thank you for your support, Mr. Vice President @JDVance! pic.twitter.com/6SCYCzW2Cn
— Orbán Viktor (@PM_ViktorOrban) April 7, 2026
J. D. Vance: Chcę pomóc Orbanowi, jak tylko mogę
Wiceprezydent USA J.D. Vance zadeklarował, że chce "pomóc premierowi Węgier Viktorowi Orbanowi w sezonie wyborczym jak tylko może".
- Prezydent (USA Donald) Trump i premier Orban dokonali razem wspaniałych rzeczy i jestem tu, by je uczcić
– powiedział Vance, podkreślając przyjaźń obu przywódców i poparcie prezydenta USA dla szefa rządu w Budapeszcie przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi.
- Nie liczę na to, by obywatele Węgier słuchali wiceprezydenta USA, nie dlatego tu jestem. Chcę wysłać sygnał wszystkim, a szczególnie biurokratom w Brukseli, którzy robią, co mogą, by kontrolować naród węgierski, bo nie lubią ich lidera - zaznaczył amerykański wiceprezydent.
- Myślę, że premier Orban jest najbardziej wpływowym przywódcą Europy w kwestiach bezpieczeństwa energetycznego i niezależności. To śmieszne, gdy widzę europejskich liderów mówiących o kryzysie energetycznym, gdy powinni podążyć śladem polityki premiera Orbana i Węgier
– powiedział.