- Wczoraj i dzisiaj zdetonowało do 2 tys. pocisków. Obecnie intensywność wybuchów istotnie zmalała – powiedział rozmówca TASS w czwartek po południu. Uściślił, że chodzi głównie o pociski artyleryjskie kalibru 152 mm.
Wcześniej informowano, że około godz. 6 rano czasu lokalnego (godz. 5 rano w Polsce) w czwartek wciąż dochodziło do trzech eksplozji na minutę. Później intensywność wybuchów spadła do jednej na minutę. W środę eksplozje następowały co 5-10 sekund.
BREAKING: Massive explosion at an ammunition depot in Ryazan region, Russia; over 1,600 evacuating. pic.twitter.com/1VpWo9jFxd
— SV News 🚨 (@SVNewsAlerts) October 7, 2020
Pożar wybuchł na terytorium byłej jednostki wojskowej, gdzie były składowane m.in. pociski artyleryjskie.
Odłamki pocisków podpaliły trawę w pobliskich miejscowościach i, jak podaję TASS, wywołały pożary 20 budynków.
W obwodzie riazańskim wprowadzono stan sytuacji nadzwyczajnej (kryzysowej). Ewakuowano mieszkańców 15 miejscowości w promieniu 25 km od miejsca pożaru. W środę wieczorem informowano o ewakuacji ponad 2,3 tys. osób. 139 osób, w tym 24 dzieci, umieszczono w miejscach tymczasowego pobytu.
Z powodu pożaru ucierpiało ponad 20 osób, spośród których 16 wymagało hospitalizacji.
W walce z pożarem uczestniczą siły ministerstwa sytuacji nadzwyczajnych, a także wojsko. Wieczorem w czwartek wiceminister obrony Dmitrij Bułgakow, który był obecny na miejscu zdarzenia, poinformował, że udało się zlokalizować pożar, a do jego gaszenia używane są samoloty Ił-76 oraz śmigłowce Mi-8 i Mi-26.
Jak podawano w środę, pożar mógł rozprzestrzenić się na terenie jednostki z palących się traw. Przyczynił się do tego porywisty wiatr.
Komitet Śledczy wszczął postępowanie karne z artykułu o złamaniu przepisów dotyczących obchodzenia się z bronią.