- "Fakt, że Finlandia i Szwecja ubiegają się o członkostwo w NATO jest historyczną zmianą dla nordyckiej polityki bezpieczeństwa. Jest moją ambicją, abyśmy jeszcze bardziej zacieśnili i tak już dobrą współpracę"
- oznajmił gospodarz spotkania premier Norwegii Jonas Gahr Store.
Według niego "zjednoczona Europa Północna i jej wartości będą odgrywać większą rolę w NATO".
Przywódcy państw nordyckich przyjęli w Oslo deklarację w dziedzinie obronności oraz bezpieczeństwa, w której wyrazili chęć zwiększenia liczby wspólnych ćwiczeń oraz szkoleń. W dokumencie podkreślono również wolę "przyczynienia się do rozwoju NATO jako sojuszu wojskowo-politycznego".
Premierzy Norwegii, Danii, Islandii, Finlandii oraz Szwecji wskazali, że zwiększona współpraca, m.in. poprzez wzajemne korzystanie z baz lotniczych przez siły zbrojne poszczególnych krajów, przyczyni się do lepszego zrozumienia sytuacji w przestrzeni powietrznej.
Innym podejmowanym w Oslo tematem współpracy krajów nordyckich była kwestia energetyki. Na konferencji prasowej premier Store potwierdził, że w przypadku "sytuacji krytycznej" Norwegia może podjąć decyzję o wstrzymaniu eksportu prądu. Zastrzegł jednak, że "nie powinno mieć to miejsca w najbliższej przyszłości".
Norweską energię z elektrowni wodnych importują Szwecja i Dania, a także Niemcy, Wielka Brytanii oraz Holandia. W zbiornikach na południu Norwegii w ostatnich miesiącach odnotowuje się niski poziom wód.
Gościem specjalnym na odbywającym się w nowym Muzeum Muncha w Oslo spotkaniu premierów państw nordyckich jest kanclerz Niemiec Olaf Scholz.