- Niedługo wyślę amerykańskie wojska do Europy Wschodniej i krajów NATO. Niewiele
– powiedział dziennikarzom prezydent USA, wysiadając z samolotu po powrocie z podróży do Pensylwanii.
Stany Zjednoczone postawiły już w stan pogotowia 8500 żołnierzy, aby wzmocnić NATO. Joe Biden powtórzył, że nie ma mowy o wysłaniu wojsk amerykańskich na Ukrainę, która nie jest członkiem sojuszu wojskowego.
Wysłanie wojsk do krajów wschodnich ma być dodatkowym środkiem nacisku na rosyjskiego prezydenta Władimira Putina, który według Amerykanów mógłby zaatakować Ukrainę w lutym.
Jak informowało ministerstwo obrony w Kijowie, Rosja rozmieściła wokół granic Ukrainy ponad 127 tys. żołnierzy różnych formacji, liczne systemy uzbrojenia, a także zapasy amunicji i szpitale polowe.
- Koncentracja rosyjskich wojsk wokół Ukrainy obejmuje również gromadzenie zapasów krwi i innych materiałów medycznych
- poinformowała wczoraj agencja Reutera opierająca się na trzech anonimowych źródłach w służbach wywiadowczych USA.