Jak przekazały estońskie służby, większość uchodźców wojennych zatrzymała się u swoich krewnych lub znajomych, pozostali będą korzystać z tymczasowego zakwaterowania organizowanego przez władze samorządowe.
Na początku kryzysu ukraińskiego władze Estonii oficjalnie ogłosiły, że są w stanie przyjąć ok. 2 tys. uchodźców. W ubiegłym tygodniu podniosły kwotę do 10 tys. – przypomniało lokalne radio ERR. Estonia liczy nieco ponad 1,3 mln mieszkańców. Biorąc pod uwagę przybyłą już liczbę uchodźców z Ukrainy, stanowią oni już ponad 1 proc. populacji. Dla części z nich Estonia jest przystankiem w dalszej podróży, przede wszystkim do krajów nordyckich.
W Finlandii już ponad 3,3 tys. osób pochodzących z Ukrainy złożyło w tym roku wniosek o ochronę międzynarodową (w tym o ochronę tymczasową, w myśl nowych unijnych przepisów). Blisko 2,5 tys. z nich przybyło do Finlandii po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Faktyczna liczba uchodźców z Ukrainy jest jednak większa, niż pokazują statystyki – szacują służby w fińskim urzędzie ds. migracji (Migri). Wielu z przybyłych nie zarejestrowało się po przekroczeniu granicy. Wielu też dotarło do Finlandii prywatnym transportem organizowanym przez Finów, którzy zaoferowali im również zakwaterowanie.
Ukraińcy przybywają do Helsinek przede wszystkim promami z Estonii, jak również samolotami przez inne kraje. Fińskie linie lotnicze Finnair wprowadziły 95-procentową zniżkę dla Ukraińców, zmuszonych do opuszczenia ojczyzny (w praktyce bezpłatne loty odbywają się m.in. z Warszawy, Krakowa, Gdańska, Budapesztu i Pragi).