W sieci pojawiło się nagranie z 2016 roku, gdzie Andrew Cuomo siedzi w trakcie stanowych targów przy posiłku w towarzystwie córki Michaeli. Na imprezie jest też młoda dziennikarka Beth Cefalu. W pewnym momencie gubernator zwraca się do niej: „Chcę zobaczyć, jak zjadasz całą kiełbaskę”.
„Nie wiem, czy powinnam zjeść całą kiełbaskę przy tobie, ale na pewno ją zjem” - odpowiada kobieta, która była wówczas reporterkę telewizji NewsChannel 9. Kiedy Cuomo zaprasza ją do stołu, podchodzi i robi sobie z nim zdjęcie przy użyciu telefonu komórkowego.
just thinking back to that time NY Governor Andrew Cuomo hounded a local news reporter to "eat the whole sausage" pic.twitter.com/EyNxFavOyG
— Matt Binder (@MattBinder) February 28, 2021
Wśród komentarzy nie brakuje opinii, że zachowanie Cuomo wykroczyło poza pewne granice, szczególnie w obecności jego córki. Z drugiej strony pojawiają się głosy, że "nonsensem" jest zestawianie sceny z targów z zarzutami molestowania seksualnego, jakie ciążą na Cuomo i tak naprawdę "rozwadnia to" całą sprawę.
Głos zabrała również sama Beth Cefalu, która uznała, że nie znalazła się wówczas pod presją, ani nie była molestowana.
"Dwie osoby spędzające miło czas podczas wydarzenia - targów NYS – co dało im trochę więcej swobody w nieformalnym zachowaniu. Naprawdę smutne, że zmienia się to w coś więcej" - napisała na Twitterze dziennikarka.
I was not pressured/harassed
— Beth Cefalu (@BethanyCefalu) March 1, 2021
this is two people enjoying the one event - the NYS fair - that gives them a little more freedom to be informal. Its really sad it’s being turned into anything more. https://t.co/sISlRUR8ER
W grudniu ubiegłego roku Lindsey Boylan, która obecnie ubiega się o stanowisko burmistrza dzielnicy Manhattan w wyborach samorządowych, podała po raz pierwszy do publicznej wiadomości, że przed 5 laty była molestowana przez Andrew Cuomo, gdy była pracowniczką stanowej agencji ds. rozwoju ekonomicznego Nowego Jorku.
Kilka dni temu na łamach "New York Times" pojawiła się wypowiedź 25-letniej Charlotte Bennett, byłej współpracowniczki gubernatora, która oskarżyła go o molestowanie, twierdząc, że Cuomo miał m.in. zadawać liczne pytania dot. jej życia seksualnego.
Do zarzutów odniósł się w niedzielę sam Cuomo, który wcześniej - zdecydowanie je odrzucał.
"Teraz rozumiem, że moje interakcje mogły być pozbawione wrażliwości lub zbyt osobiste i że niektóre z moich komentarzy (...) sprawiały, że inni czuli się w taki sposób, do jakiego nigdy nie zamierzałem doprowadzić. Pewne rzeczy, które mówiłem, zostały błędnie zinterpretowane jako niechciany flirt. (…) Jest mi z tego powodu naprawdę przykro”
– zaznaczył w niedzielę gubernator. Utrzymywał zarazem, że nigdy nikogo nie dotykał w niestosowny sposób ani niczego nie proponował.
Sprawa Cuomo wywołała reakcje najwyższych władz USA. Rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki oznajmiła, że także prezydent Joe Biden poparł niezależne zbadanie sprawy. Szefowa Izby Reprezentantów Nancy Pelosi nazwała zarzuty wobec gubernatora "wiarygodnymi". W obliczu narastającej krytyki gubernator ostatecznie zgodził się na żądanie, aby nadzór nad zapowiadanym śledztwem sprawowała prokurator generalny stanu Nowy Jork Letitia James. Zapowiedziała ona przeprowadzenie "rygorystycznego i niezależnego dochodzenia".