Incydenty miały miejsce kilkukrotnie w nocy z poniedziałku na wtorek w stolicy wyspy Fort-de-France. "Interweniowaliśmy w związku z palącymi się śmietnikami, pomagając strażakom w dzielnicy Sainte-Therese około 23.30. Ostrzelano nas. Około 1.45 (w nocy) podpalono inne śmietniki i samochody. To właśnie w tym momencie doświadczyliśmy wielokrotnego ostrzału z broni o kalibrze 9 mm".
Na dwóch karaibskich wyspach - departamentach zamorskich Francji, Martynice i Gwadelupie, od tygodnia trwają gwałtowne protesty związane z surowymi obostrzeniami mającymi na celu opanowanie pandemii Covid-19.