Jak pisze agencja AFP, policjanci w Soweto dostali zgłoszenie z jednego z barów tuż po północy. Gdy przyjechali na miejsce, znaleźli 12 martwych osób.
- Kiedy tam dotarliśmy, było 12 śmiertelnych ofiar z ranami postrzałowymi
- powiedziała Nonhlanhla Kubheka, szefowa lokalnej policji.
Dodała, że 11 rannych osób trafiło do szpitala, dwie z nich wkrótce zmarły.
Szczegóły na temat napastników nie są znane. "Przyszli i zastrzelili ludzi, którzy dobrze się tam bawili" – skomentowała Kubheka i zaznaczyła, że na razie nikt nie został aresztowany w tej sprawie.
Bar, w którym doszło do strzelaniny, znajduje się w dzielnicy East Orlando w Soweto, mieście położonym tuż obok Johannesburga, pełniącym obecnie głównie funkcje mieszkaniowe dla ludności czarnoskórej.
Do strzelaniny doszło także w sobotę wieczorem w barze w miejscowości Pietermaritzburg na wschodzie RPA. Nie żyją cztery osoby, osiem zostało rannych.
- O godz. 20:30 grupa ludzi piła drinki w tawernie, przed którą w pewnym momencie zaparkował samochód. Dwóch mężczyzn wyszło z auta, weszło do baru i otworzyło na oślep ogień do klientów
- powiedział Nqobile Gwala, rzecznik miejscowej policji, precyzując, że dwie osoby zginęły na miejscu, a dwie zmarły w szpitalu.
W tej sprawie także nikt jeszcze nie został zatrzymany.