Misja Wsparcia ONZ w Afganistanie (UNAMA) poinformowała w swoim półrocznym raporcie, że od stycznia do czerwca udokumentowała 5183 cywilne ofiary konfliktu, w tym 1659 to ofiary śmiertelne, a 3254 osoby zostały ranne. To wzrost o 47 proc. w porównaniu z tym samym okresem w 2020 roku.
Liczby te podkreślają tragiczną sytuację afgańskiej ludności cywilnej, gdy intensywne walki nasiliły się w maju i czerwcu po ogłoszeniu przez prezydenta USA Joe Bidena, że amerykańskie wojska wycofają się z Afganistanu do września – zwraca uwagę Reuters.
- Poważne obawy budzi gwałtowny wzrost liczby zabitych i rannych cywilów w okresie od 1 maja, przy czym w okresie maj-czerwiec odnotowano prawie tyle samo ofiar cywilnych, ile w ciągu wszystkich poprzednich czterech miesięcy
- stwierdziła UNAMA w oświadczeniu.
- Nalegam, by talibowie i afgańscy przywódcy wzięli pod uwagę ponurą i mrożącą krew w żyłach trajektorię konfliktu oraz jego niszczycielski wpływ na ludność cywilną
- wezwała specjalna przedstawicielka ONZ w Afganistanie Deborah Lyons.
- Bezprecedensowa liczba afgańskich cywilów zginie i zostanie okaleczona w tym roku, jeśli narastająca przemoc nie zostanie powstrzymana
- dodała.
Ciężkie walki w całym kraju miały miejsce w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, kiedy talibowie rozpoczęli ofensywę na szeroką skalę, zajmując powiaty na wsi, przejścia graniczne i otaczając stolice prowincji. Siły afgańskie i amerykańskie przeprowadziły naloty w celu odparcia bojowników.
Negocjatorzy mający doprowadzić do zakończenia konfliktu spotykali się w ostatnich tygodniach w stolicy Kataru Ad-Dausze, ale dyplomaci zastrzegli, że od czasu rozpoczęcia rokowań we wrześniu 2020 roku nie osiągnięto znaczących postępów.